Zdjęcie: Pixabay
04-08-2026 08:41
Rekordowo niski stan Dunaju zmusił władze na Węgrzech do wyłączenia przedostatniego bloku w elektrowni jądrowej Paks, co nastąpiło pierwszy raz od 44 lat, natomiast w Rumunii wygaszono jeden z dwóch reaktorów w obiekcie Cernavodă. Te zjawiska uderzają bezpośrednio w stabilność dostaw prądu w Mołdawii, która sprowadza z rumuńskich i ukraińskich kierunków aż 60 procent zużywanej energii.
Sytuację pogarsza fakt, że na giełdach w godzinach szczytowego zapotrzebowania ceny prądu sięgały nawet tysiąca euro za megawatogodzinę. "Oczywiście, że wpływa to na cały region. Nie jest tajemnicą, że importujemy 60 procent energii elektrycznej" – wyjaśniał Vitalie Mîța, sekretarz stanu w ministerstwie energii. Przedstawiciel resortu zaznaczył zarazem podejście władz do rosnących wydatków. "Mamy dwa warianty: droga energia elektryczna albo jej brak. Naszym wyborem jest to, aby energia była" – dodawał Mîța.
W obliczu zagrożenia masowymi awariami i niedoborami prądu mołdawski rząd pod przewodnictwem premiera Vasile Tofana wprowadził natychmiastowy pakiet oszczędnościowy. Krajowa Komisja Zarządzania Kryzysowego zakazała eksportu prądu w godzinach od 18:00 do 22:00, aby chronić odbiorców indywidualnych. Zarządcy budynków publicznych i handlowych zostali zobowiązani do ograniczenia oświetlenia wewnętrznego o co najmniej 30 procent oraz całkowitego wyłączania światła w pustych pomieszczeniach. Od godziny 18:00 do 6:00 rano obowiązuje zakaz używania iluminacji dekoracyjnych, reklamowych oraz fontann. Zakłady przemysłowe o wysokim zapotrzebowaniu na prąd muszą przestawić swoje operacje poza godziny porannego i wieczornego szczytu, a mieszkańcom bloków zaleca się unikanie wind, by uniknąć uwięzienia w przypadku nagłych przerw w zasilaniu.
Równie napięta sytuacja panuje w gospodarce wodnej z powodu krytycznego wysychania Dniestru. Władze wprowadziły bezwzględny zakaz wykorzystywania wody pitnej do celów takich jak mycie ulic czy napełnianie basenów. Pobór wody z Dniestru na potrzeby rolnictwa ograniczono wyłącznie do godzin nocnych między 21:00 a 6:00, przyznając priorytet uprawom ogrodniczym. Samorządy uruchamiają rezerwowe studnie głębinowe, a służby ratunkowe przygotowują mobilne cysterny do dystrybucji wody dla ludności w najciężej dotkniętych miejscowościach.
Problem ograniczenia zużycia wody stał się także przedmiotem rozmów premierów Mołdawii i Ukrainy. "W warunkach braku opadów i krytycznie niskiego poziomu Zbiornika Dniestrowskiego musimy z maksymalną odpowiedzialnością regulować zużycie wody i nie dopuścić do pogorszenia i tak trudnej sytuacji" – mówił premier Vasile Tofan. W trakcie spotkania szefowie rządów omówili również przyspieszenie budowy mostu Cosăuți–Jampil oraz usprawnienie przewozów kolejowych ukraińskiego zboża do portu w Konstancy.