Zdjęcie: Pixabay
20-04-2026 08:43
Planowana podróż słowackiego premiera Roberta Ficy na obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie wywołała dyplomatyczne spięcie na linii Bratysława–Państwa Bałtyckie, pokazując również sprzeczne wersje wydarzeń. Szef słowackiego rządu ogłosił w mediach społecznościowych, że Litwa i Łotwa oficjalnie zablokowały jego samolotowi możliwość przelotu nad swoimi terytoriami. Fico ostro skrytykował te działania, kwestionując unijną solidarność i pytając retorycznie, dlaczego państwa członkowskie Wspólnoty uniemożliwiają podróż premierowi innego kraju należącego do tej samej organizacji.
Tymczasem strona łotewska przedstawiła zupełnie inną wersję faktów, która podważa deklaracje słowackiego polityka. Rzeczniczka łotewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Diāna Eglīte, oświadczyła, że ani Słowacja, ani żadne inne państwo nie wystąpiło do tej pory z oficjalną prośbą o zezwolenie na przelot w związku z majowymi uroczystościami w Rosji. Eglīte podkreśliła jednocześnie, że stanowisko Rygi pozostaje niezmienne: dopóki trwa agresja na Ukrainę, Łotwa nie będzie ułatwiać udziału w rosyjskich wydarzeniach propagandowych, a wnioski o przelot na paradę 9 maja będą odrzucane, podobnie jak w latach ubiegłych.
Do koalicji państw blokujących wizytę dołączyła również Estonia. Minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna potwierdził, że Tallinn nie udostępni swojej przestrzeni powietrznej nikomu, kto dąży do zacieśniania relacji z Kremlem i gloryfikacji agresora. Choć w regionie obowiązują standardowe procedury przelotów dla partnerów z UE i NATO, władze zaznaczają, że nie obejmują one lotów służących legitymizacji działań wojennych. Robert Fico, znany z przyjaznych relacji z Moskwą, zapowiedział jednak, że wzorem lat ubiegłych znajdzie alternatywną trasę, by dotrzeć na miejsce mimo „storpedowania” jego planów przez kraje bałtyckie.
Napięcia te wpisują się w szerszy kontekst sporów wewnątrz Unii Europejskiej. Słowacja, obok Węgier, pozostaje sceptyczna wobec wspierania Kijowa i zaostrzania kursu wobec Rosji. Słowacki minister spraw zagranicznych Juraj Blanar zagroził niedawno zawetowaniem 20 pakietu unijnych sankcji, jeśli Bratysława nie otrzyma gwarancji bezpieczeństwa dla dostaw ropy płynącej rurociągiem Przyjaźń. Wizyta Ficy w Moskwie 9 maja jest postrzegana przez sąsiadów jako wsparcie dla rosyjskiej narracji wojennej.