Zdjęcie: Pixabay
23-10-2026 09:21
Estoński rząd i przedsiębiorstwa kolejowe wytypowały około 60 lokomotyw do ewentualnego przekazania Ukrainie, celem uzupełnienia strat wojennych. A jak wiadomo, jednym z ostatnich celów rosyjskich ataków stały się ukraińskie lokomotywy. Dostawa nie jest jednak przesądzona. Estońskie MSZ czeka na opinię ukraińskich ekspertów, a przedsięwzięcie wymaga jeszcze finansowania.
O przygotowywanej pomocy minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna rozmawiał z szefem ukraińskiej dyplomacji Andrijem Sybihą. Tematem było wsparcie Ukrainy przed zimą, wobec rosyjskich ataków na obiekty kluczowe dla funkcjonowania kraju. Według Tsahkny w tym roku Rosja zniszczyła lub uszkodziła 340 wagonów. Z kolei według ukraińskiego resortu odpowiedzialnego za transport liczba uszkodzonych lokomotyw przekroczyła 500. Rządowy program zakłada przywrócenie do użytku 70% uszkodzonych lokomotyw.
Aby przyspieszyć uzupełnianie taboru, Ukraina zamierza uprościć zasady importu lokomotyw. Przygotowany przez ministerstwo projekt pozwoli sprowadzać wybrane nowe i używane maszyny bez standardowej procedury oceny zgodności. Chodzi głównie o modele już eksploatowane na Ukrainie i dostosowane do miejscowych warunków. Za wprowadzenie ich do ruchu odpowiadałaby Ukrzaliznycia lub firma, która je sprowadzi.
Projekt uzyskał akceptację w ministerstwie, ale wymaga dalszego zatwierdzenia. Ułatwienia mają obowiązywać podczas stanu wojennego i przez dziewięć miesięcy po jego zakończeniu. Zakupowi używanych lokomotyw ma też służyć 100 mln dolarów dotacji w ramach projektu RELINC, realizowanego wspólnie z Międzynarodowym Bankiem Odbudowy i Rozwoju. Wstępne porozumienie o finansowaniu osiągnięto podczas szczytu karpackiego.