Zdjęcie: Wikipedia
13-10-2026 11:36
Trudno o większy cynizm dyplomatyczny niż ten serwowany przez Łukaszenkę. Jego zdaniem, niedawne zajścia na granicy z Łotwą oraz doniesienia o możliwych planach agresji ze strony Rosji i Białorusi to prowokacje wyreżyserowane przez zachodnie służby. W czasie spotkania z kadra dowódczą wojsk wewnętrznych białoruski dyktator przekonywał, że sąsiedzi celowo urządzają prowokacje, aby wyłudzić od Unii Europejskiej dodatkowe środki na zbrojenia.
Łukaszenka odrzucił zarzuty o udział białoruskich służb w ostatnim incydencie, określając jako niedorzeczne posądzania o wtargnięcie na terytorium sąsiada. Co ciekawe, odpowiedzialność za te incydenty wzięła na siebie nieznana wcześniej organizacja „Czarne Rusy”, która kilka dni później opublikowała materiał wideo. Jak wiadomo w kraju, w którym kontrola służb specjalnych, zwłaszcza w rejonie nadgranicznym, jest szczególnie drobiazgowa, działanie takich rzekomych "organizacji" jest tylko zabiegiem dezinformacyjnym.
Łukaszenka odniósł się również do publikacji prasowych wskazujących na ryzyko ataku na Polskę, kraje bałtyckie czy próbę przebicia korytarza suwalskiego do obwodu królewieckiego. Przekonywał, że intensywne sprawdzanie gotowości bojowej białoruskiej armii ma charakter wyłącznie obronny, a zarzuty o przygotowywanie napaści są bezpodstawne. Krytycznie ocenił też zapowiedzi budowy europejskiego tarczy nuklearnej, ostrzegając, że rozwój potencjału jądrowego przez państwa Zachodu jest obosiecznym mieczem.
Tymczasem liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska w trakcie Warsaw Security Forum spotkała się z władzami Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. Przekazała przedstawicielom Sojuszu raport przygotowany przez grupę BELPOL, dokumentujący postępującą militaryzację Białorusi.
„Dla długoterminowego bezpieczeństwa w regionie niezbędne są systemowe zmiany demokratyczne na Białorusi. Nasz kraj musi przestać być źródłem zagrożenia dla Ukrainy, naszych sąsiadów i państw NATO” – zaznaczyła Swiatłana Cichanouska, apelując jednocześnie o zaostrzenie sankcji wobec białoruskiego sektora zbrojeniowego oraz rozróżnianie reżimu w Mińsku od społeczeństwa sprzeciwiającego się wojnie.