Zdjęcie: Pixabay
07-10-2026 09:05
Warte odnotowania, gdyż najbardziej proputinowskie media w eksklawie królewieckiej podały podobne komunikaty. Władze regionu dementuje w nich szerzące się w internecie doniesienia o poborze do wojska. Głównym elementem przekazywanych w mediach społecznościowych pogłosek jest rzekome zarządzenie miejscowego komisarza wojskowego, według którego lokalne punkty rekrutacyjne otrzymały odgórny nakaz wcielenia do armii 15 000 mężczyzn. Jednak urzędnicy kategorycznie zaprzeczają tym informacjom, twierdząc, że takie informacje są fałszywe.
Publikowane na kanałach w komunikatorze Telegram komunikaty obejmują również zmanipulowane filmy. Na jednym z nich, wygenerowanym przy pomocy sztucznej inteligencji, gubernator Aleksiej Biesprozwannych rzekomo ocenia narzucone liczbę poboru jako umiarkowane na tle innych regionów. Media podają, że zauważono także nagranie z mężczyzną podającym się za mieszkańca obwodu, który po odebraniu wezwania do wojska otwarcie deklaruje zamiar natychmiastowej ucieczki do Moskwy lub wyjazdu za granicę.
Wtorkowe oświadczenia to kolejna w ostatnim czasie reakcja władz na plotki w internecie. Tuż przed "wyborami" kolportowano wiadomości o rzekomym wprowadzeniu dla mężczyzn specjalnego trybu wyborczego, na co miał zgodzić się sam gubernator. Otoczenie głowy regionu odcina się od wszystkich tych rewelacji. „Wszystkie te publikacje nie mają związku z oficjalnymi informacjami” – podkreśliła Mariam Baszkirowa, rzeczniczka gubernatora.