Zdjęcie: Pixabay
05-10-2026 09:48
Ochrona granic oraz przeciwdziałanie nielegalnej migracji mają być głównymi tematami dzisiejszego spotkania szefa litewskiego resortu spraw wewnętrznych Martynasa Katelynasa z polskim odpowiednikiem, Marcinem Kierwińskim. Do rozmów dojdzie na terenie polskiego punktu kontrolnego w pobliżu Budziska.
Rozmowy zaplanowano w momencie, gdy Warszawa od ponad roku – od lipca 2025 roku – utrzymuje tymczasowe kontrole na granicach z Litwą i Niemcami. W tej operacji biorą udział funkcjonariusze Straży Granicznej i żołnierze oraz policjanci. Dotychczas sprawdzili oni ponad 4,5 miliona osób i niemal 2,3 miliona pojazdów, uniemożliwiając wjazd do Polski prawie 1300 osobom od strony Litwy i blisko 1200 osób na granicy z Niemcami. Zatrzymano także ponad 130 osób podejrzanych o pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy.
Litewskie służby zmagają się z kolei z tak zwaną migracją wtórną. W tym roku zatrzymały ponad 900 nielegalnych migrantów, którzy prawdopodobnie przedostali się na Łotwę, a następnie próbowali przejechać przez Litwę do innych krajów docelowych. Aby pomóc sąsiadom w uszczelnieniu granic, Wilno na prośbę Rygi wielokrotnie wysyłało na Łotwę funkcjonariuszy swojej straży granicznej. „Z Polską mamy wspólny cel – zapewnienie ochrony naszych granic i skuteczne powstrzymywanie ruchu nielegalnych migrantów zarówno w naszych państwach, jak i w całej strefie Schengen. Ściśle współpracujemy również po to, aby tymczasowa kontrola nie powodowała utrudnień dla podróżujących z Litwy do Polski” – zaznaczył Martynas Katelynas przed spotkaniem.
Tymczasem jak podają media naszego sąsiada i sojusznika, wraz ze zwalczaniem nielegalnej migracji na Litwie rośnie liczba legalnych imigrantów zarobkowych, przy czym kierunki ich pochodzenia ulegają wyraźnej zmianie. Zjawisko to widać zwłaszcza w Kłajpedzie, gdzie w ostatnich miesiącach obywateli państw Europy Wschodniej wyprzedzili przybysze z Azji.
Dla przykładu, jeszcze cztery lata temu na Litwie mieszkało zaledwie 150 Filipińczyków, a w styczniu ubiegłego roku ich liczba nie sięgała tysiąca. Obecnie przebywa tam już ponad 5500 obywateli tego kraju, co wiąże się między innymi z podpisanymi w tym roku umowami o współpracy w zakresie migracji pracowniczej. W Kłajpedzie pracują oni głównie w budownictwie, zakładach produkcyjnych, stoczniach oraz firmach wolnej strefy ekonomicznej.
W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku Filipińczycy stali się najliczniejszą grupą obcokrajowców deklarujących zamieszkanie w Kłajpedzie, spychając na drugie miejsce obywateli Ukrainy, którzy dominowali w zestawieniach w zeszłym roku oraz w 2024 roku. „W tym roku nowe miejsce zamieszkania w Kłajpedzie najczęściej deklarowali obywatele Filipin w liczbie 698, Ukrainy w liczbie 696, Kazachstanu w liczbie 303, Uzbekistanu z wynikiem 225 oraz Indii w liczbie 163” – poinformował Mindaugas Samkus, rzecznik prasowy Centrum Rejestrów. Mimo tych zmian Ukraińcy pozostają najliczniejszą mniejszością w Kłajpedzie – jest ich obecnie prawie 10 tysięcy, w porównaniu z 8,6 tysiąca na początku 2025 roku. Z kolei liczba mieszkańców z paszportami białoruskimi wynosi 1,7 tysiąca, a rosyjskimi – 1,8 tysiąca.