Zdjęcie: MON Łotwy
09-10-2026 08:20
Generał Kaspars Pudāns, dowódca łotewskich Narodowych Sił Zbrojnych podał szczegóły niedawno opisywanego incydentu na granicy Łotwy z Białorusią. Podczas próby udaremnienia nielegalnego przekroczenia granicy przez grupę migrantów, łotewscy żołnierze zostali obrzuceni kamieniami, gałęziami i polanami drewna, a w ich kierunku skierowano przedmiot przypominający broń palną.
Jak poinformował generał, patrol wycofał się o kilka metrów, co zapobiegło eskalacji konfliktu i zmusiło intruzów do odwrotu na Białoruś, nie dopuszczając do przedostania się jakiejkolwiek osoby na łotewską stronę.
Dowódca wyjaśnił, że zła widoczność i odległość uniemożliwiły pełną weryfikację broni użytej przez napastników, jednak decyzję patrolu o wycofaniu uznano za prawidłową. Zasady użycia broni pozwalają na jej zastosowanie wyłącznie w celu samoobrony lub ochrony obiektów, natomiast prowadzenie ognia przez granicę państwową jest obecnie wykluczone ze względu na ryzyko eskalacji.
Zdarzenie wpisuje się w obserwowany w ostatnich dwóch tygodniach wzrost presji migracyjnej, co skłoniło łotewski rząd do przedłużenia 6 października operacji „Vilkatis” do końca roku. Prowadzona od lata akcja pomaga powstrzymywać próby nielegalnego przekraczania granicy, jednak zdaniem dowódcy działania nie mogą sprowadzać się do bezterminowych patroli. Generał Pudāns uważa, że konieczne jest zweryfikowanie dotychczasowych planów, skupienie się na zwalczaniu przestępczych siatek organizujących przerzut oraz aktywna praca z rządami państw pochodzenia migrantów.
Oceniając ogólny stan obronności, dowódca sił zbrojnych pozytywnie podsumował przebieg niedawnych manewrów wojskowych „Namejs”, wskazując jednocześnie na potrzebę usprawnienia procedur mobilizacji byłych żołnierzy zawodowych. Odniósł się także do okresu wyborów parlamentarnych do Saeimy, które mimo braku bezpośrednich sygnałów o zagrożeniach wymagały od wojska podwyższonej gotowości. Wskazał również na dobrą współpracę z ministrem obrony Raivisem Melnisem, wynikającą z wywodzenia się szefa resortu ze środowiska wojskowego oraz wspólnego zrozumienia celów bezpieczeństwa państwa.