Zdjęcie: Pixabay
30-09-2026 15:00
Władimir Putin nigdy formalnie nie zakończył częściowej mobilizacji z 2022 roku. Pytanie nie brzmi, czy zarządzi kolejną, lecz jak długo utrzyma się jej cichsza alternatywa. W 2022 roku Kreml powołał około 300 tysięcy rezerwistów, co wywołało największą falę ucieczek rosyjskich mężczyzn od czasu upadku Związku Radzieckiego. Dekret ten nigdy nie został formalnie uchylony.
W październiku tamtego roku urzędnicy ogłosili zakończenie poboru, jednak nie wydano żadnego dekretu o demobilizacji, a Kreml utrzymuje, że z prawnego punktu widzenia nie jest on wymagany. Mimo to, przez wiele miesięcy przed tegorocznymi wyborami, wizja kolejnej ogólnokrajowej mobilizacji budziła nieustanne obawy. Doniesienia o mężczyznach rozważających opuszczenie kraju przed dniem głosowania sugerowały, że strach przed kolejną mobilizacją przybrał na sile. Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa, odrzucił te spekulacje jako „nonsens”, a kategoryczne, oficjalne zaprzeczenia pokazały, że perspektywa ta pozostaje niezwykle drażliwym tematem politycznym.
Komentarz dla RUSI - link do całości w źródle