Zdjęcie: Pixabay
26-08-2026 15:00
Goście stali na siarczystym mrozie, paląc papierosy i ściskając przyjaciół, zanim ruszyli do domów zaciemnionymi ulicami. Był to sam szczyt zimowych blackoutów na Ukrainie. Rosyjskie ataki rakietowe i dronowe pozbawiły prądu znaczną część stolicy, a chodniki skuł lód. Mimo to atmosferze daleko było do defetyzmu.
Ten tłumny wieczór wieńczył zamknięcie dotychczasowej siedziby Naked Room przed jej przenosinami do większego lokalu – stanowiąc trafną metaforę kulturalnej drogi samego Kijowa. Wśród gości znaleźli się członkowie ukraińskiego rządu, założyciele firm z branży technologii obronnych oraz młodzi artyści, których kariery rozwijały się niemal w całości w cieniu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. Tańczyli przy muzyce gładko przechodzącej od ukraińskich po amerykańskie utwory, po czym rozpierzchli się w mroźną noc.
Artykuł Davisa Richardsona dla Atlantic Council - link do całości w źródle