Zdjęcie: Pixabay
15-07-2026 13:45
Jak informuje "Kurier Wileński", zagadka pochówku zmarłego w 1430 r. wielkiego księcia Witolda może doczekać się rozwiązania. Prof. Alfredas Bumblauskas przypuszcza, że w czasie XVII-wiecznego najazdu moskiewskiego szczątki mogły zostać wywiezione z Wilna, podobnie jak relikwie św. Kazimierza, które trafiły wówczas do Różan na Białorusi.
Inny scenariusz zakłada, że prochy władcy uległy wymieszaniu z innymi pochówkami podczas dewastacji katedry, lub też szczątki monarchy spoczywają w zamurowanej niszy w fundamentach kaplicy św. Kazimierza.
Weryfikacji tych hipotez ma służyć zatwierdzony przez litewski rząd trzyletni program badań Katedry Wileńskiej o wartości 7.5 mln euro. Budżet podzielono na transze: 1.99 mln w 2027 r., 2.44 mln w 2028 r. oraz 3.08 mln w 2029 r., z czego do 35 tys. euro zostanie przeznaczone bezpośrednio na poszukiwania grobu Witolda. Prace obejmą m.in. badania archeologiczne, paleogenetyczne i architektoniczne. Pierwsze, mało inwazyjne analizy w miejscu, gdzie w XVI w. królowa Bona Sforza ufundowała płytę nagrobną monarchy, przeprowadzi Litewski Instytut Historii.
Badania te zapoczątkują również tworzenie w katedrze panteonu litewskich władców, co pozwoli m.in. upamiętnić starszego brata Witolda – Butawda Henryka. Projekt ma wymiar międzynarodowy, ponieważ litewski resort dyplomacji dąży do wmurowania tablicy pamiątkowej w kościele św. Tomasza w Pradze, gdzie Butawd został pochowany. Rząd w Wilnie zamierza także podjąć rozmowy z Czechami oraz Ukrainą w celu zbadania grobów przedstawicieli dynastii Giedyminowiczów-Olelkowiczów w Pradze oraz w Ławrze Peczerskiej w Kijowie na Ukrainie.