Zdjęcie: Pixabay
10-07-2026 09:14
Presja migracyjna na granicy łotewsko-białoruskiej gwałtownie rośnie o czym poinformował szef Państwowej Straży Granicznej gen. Guntis Pujāts. Według niego, w bieżącym roku udaremniono już 7634 próby nielegalnego przedostania się do kraju od strony Białorusi. Skala zjawiska wykazuje tendencję wzrostową w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy to w analogicznym okresie zatrzymano 5388 osób, z czego jedynie 26 przyjęto ze względów humanitarnych. Dla szerszego kontekstu, w całym poprzednim roku odnotowano 12 046 takich incydentów, co zmusiło władze do przedłużenia stanu wyjątkowego na pograniczu aż do 31 grudnia.
W obliczu tak intensywnego naporu straż graniczna pilnie domaga się zwiększenia wsparcia ze strony Narodowych Sił Zbrojnych. Choć armia oraz policja państwowa aktywnie uczestniczą w działaniach ochronnych, dotychczasowe formy zaangażowania wojska wymagają natychmiastowej zmiany. Służby graniczne potrzebują przede wszystkim liczniejszych patroli oraz dodatkowych oddziałów wyspecjalizowanych w przechwytywaniu grup migrantów bezpośrednio w pasie przygranicznym i udaremnianiu naruszeń terytorialnych. „Nie można powiedzieć, że armia nas teraz nie wspiera – wspiera” – przyznał Pujāts, zaznaczając jednak, że obecna sytuacja wymaga wzmocnienia tych działań.
Zdaniem szefa łotewskiej straży granicznej, eskalacja kryzysu migracyjnego ma podłoże czysto polityczne i jest celowo sterowana z zewnątrz jako narzędzie wojny hybrydowej. Wykorzystywanie migrantów stanowi bezpośrednią reakcję na zdecydowaną postawę Łotwy, w tym na jej silne zaangażowanie we wsparcie dla Ukrainy oraz na reformy wewnętrzne, takie jak wprowadzenie zakazu nadawania w mediach publicznych po rosyjsku.
Istotnym czynnikiem stymulującym ten proces są również zbliżające się na Łotwie wybory parlamentarne. Sztucznie wywoływane napięcia i polaryzacja społeczna mają na celu wzbudzenie powszechnego niezadowolenia z działań obecnego rządu oraz parlamentu, co w perspektywie mogłoby ułatwić wprowadzenie do Saeimy polityków przychylnych interesom sąsiednich reżimów.