Zdjęcie: Belaruskali
20-08-2026 12:45
Litwa przeznacza kolejne znaczne fundusze na obronę swoich decyzji gospodarczych przed sądami międzynarodowymi. Litewski rząd zdecydował o przyznaniu ponad 600 tysięcy euro na pokrycie kosztów obsługi prawnej w sporach wynikających z zakazu tranzytu białoruskich nawozów potasowych.
Zgodnie z decyzją rządu środki te trafią na opłacenie kancelarii reprezentujących państwo w sprawach wytoczonych przez Belaruskali oraz powiązane z nim podmioty. Łączna suma wydatków Litwy na wsparcie prawne w tych postępowaniach przekroczyła już 2,7 miliona euro. Spór jest konsekwencją działań litewskich władz z początku 2022 roku, które uznały obecność białoruskiego państwowego koncernu Belaruskali na krajowym rynku za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i jednostronnie zerwały obowiązujący kontrakt.
W odpowiedzi wschodni gigant chemiczny złożył pozew do Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze, domagając się od Litwy rekompensaty w wysokości około 11,8 miliarda euro za poniesione straty. Drugi powód – szwajcarska spółka Hasenberg, kontrolowana przez biznesmena Igorisa Udovickisa i posiadająca większościowy pakiet udziałów w terminalu przeładunkowym w Kłajpedzie – wycenia swoje szkody na niemal 15 miliardów euro, wskazując na paraliż działalności portowej oraz współpracującego z nią przewoźnika kolejowego.
Nowo przyznana kwota pokryje wydatki na reprezentację prawną Litwy za pierwsze trzy miesiące bieżącego roku. Mimo ogromnych roszczeń finansowych ze strony skarżących podmiotów, litewskie władze konsekwentnie bronią swoich racji na forum międzynarodowym. Ważnym argumentem dla stanowiska Wilna jest wyrok Sądu Unii Europejskiej z lipca tego roku, w którym sędziowie ostatecznie oddalili skargę kłajpedzkiego terminalu na unijne obostrzenia blokujące przewóz produktów z Białorusi.