Zdjęcie: Pixabay
02-01-2026 09:56
Łotewskie Ministerstwo Transportu pracuje obecnie nad przepisami, które umożliwią legalne poruszanie się pojazdów autonomicznych po ulicach miast. Jak wyjaśniają przedstawiciele resortu, regulacje w Unii Europejskiej są znacznie bardziej restrykcyjne niż w USA czy Azji, ponieważ kładą szczególny nacisk na bezpieczeństwo. Z tego powodu proces legislacyjny jest skomplikowany i czasochłonny. Zgodnie z obecnym harmonogramem projekt ustawy ma trafić do rządu w przyszłym roku.
Estońska firma Bolt zapowiedziała współpracę z chińskim partnerem w celu rozwoju pojazdów autonomicznych w krajach bałtyckich i innych częściach Europy. Z kolei operator carsharingu CarGuru planuje uruchomienie w Rydze przejazdów takimi pojazdami między lotniskiem a centrum miasta już w 2027 roku. Przedsiębiorcy powołują się na doświadczenia amerykańskiej firmy Waymo, której usługi w miastach takich jak San Francisco zyskują coraz większą liczbę użytkowników. Według przedstawicieli CarGuru osoby korzystające z taksówek autonomicznych początkowo podchodzą do nich z rezerwą, jednak po kilku przejazdach chętnie rezygnują z tradycyjnych form transportu.
Na etapie testów w pojazdach zawsze obecny jest człowiek gotowy przejąć kontrolę w razie potrzeby. Ministerstwo Transportu podkreśla, że bezpieczeństwo pozostaje absolutnym priorytetem, a wymagania wobec takich systemów są wyjątkowo wysokie, ponieważ każda awaria może mieć poważne konsekwencje. Proces testowania ma więc trwać długo i obejmować wiele scenariuszy.
Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego zwracają jednak uwagę, że doświadczenia państw, w których autonomiczne pojazdy funkcjonują już w codziennym ruchu, są pozytywne. Wskazują oni, że eliminacja czynnika ludzkiego pozwala ograniczyć jedną z głównych przyczyn wypadków. Jednocześnie podkreślają, że wciąż pozostają do rozwiązania kwestie prawne, zwłaszcza dotyczące odpowiedzialności za ewentualne zdarzenia.
Właśnie te zagadnienia należą do najtrudniejszych elementów przygotowywanych przepisów. Ministerstwo Transportu musi określić, kto ponosi odpowiedzialność w przypadku incydentu spowodowanego przez system autonomiczny, biorąc pod uwagę udział operatora, użytkownika oraz producenta pojazdu. Równie istotne jest stworzenie zasad badania takich zdarzeń oraz podstaw prawnych dla nowych produktów ubezpieczeniowych.
Jeżeli proces legislacyjny i testy zakończą się pomyślnie, pierwsze autonomiczne przejazdy na trasie lotnisko–centrum Rygi mogą stać się rzeczywistością w 2027 roku. Pełna swoboda przemieszczania się po całym mieście pozostaje jednak perspektywą bardziej odległą. Specjaliści podkreślają, że od strony technicznej nie ma większych barier, o ile powstaną szczegółowe cyfrowe mapy uwzględniające znaki drogowe i ograniczenia. Kluczowe znaczenie ma zdolność systemu do szybkiego reagowania na zmiany w otoczeniu. Już w przyszłym roku, wraz z rozpoczęciem fazy testowej, na ulicach Rygi pojawią się autonomiczne samochody wyposażone w charakterystyczne czujniki i kamery. Będą one wyraźnie różnić się od innych pojazdów, a ich obecność ma przygotować miasto i mieszkańców na stopniowe wprowadzanie nowej formy transportu.