Zdjęcie: Pixabay
18-02-2026 09:11
Litewska społeczność mieszkająca w Polsce deklaruje poparcie dla planów utworzenia poligonu wojskowego w Kopciowie (Kapčiamiestis), uznając bezpieczeństwo za sprawę nadrzędną. Przewodnicząca zarządu tamtejszej wspólnoty, Irena Vilimienė, podkreśliła, że rodacy nie sprzeciwiają się tej inwestycji. „Nie jesteśmy przeciwko. Wspieramy projekty związane z bezpieczeństwem, bo to powinno być na pierwszym miejscu” – zaznaczyła. Dodała również, że choć pojawiają się różne opinie, społeczność ufa, iż decyzje w kwestiach obronnych są podejmowane właściwie.
Ministerstwo Obrony Litwy zapowiada przedstawienie projektu ustawy dotyczącej poligonu i terenu szkoleniowego jeszcze w trakcie wiosennej sesji parlamentu. W przestrzeni publicznej pojawiły się także rozważania, czy podobny obiekt nie powinien powstać po stronie polskiej w celu wzmocnienia ochrony przesmyku suwalskiego. Zdaniem Vilimienė takie rozwiązanie mogłoby okazać się korzystne, ponieważ obszar ten ma znaczenie zarówno dla Litwy, jak i Polski.
Do tej kwestii nawiązał w styczniu w Warszawie prezydent Litwy Gitanas Nausėda podczas spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Litewski przywódca zaproponował rozważenie rozszerzenia planowanego poligonu na terytorium Polski, co pozwoliłoby stworzyć wspólną infrastrukturę wojskową obu państw.
Decyzja o utworzeniu poligonu dla ćwiczeń jednostek wielkości brygady zapadła w grudniu ubiegłego roku na posiedzeniu Rady Obrony Państwa (VGT). Postanowiono również o dwukrotnym powiększeniu poligonu w Taurogach poprzez rozszerzenie go na teren samorządu Jurbork. Plany te wywołały sprzeciw części mieszkańców i doprowadziły do protestu, jednak władze uzasadniają inwestycję potrzebą modernizacji armii, rosnącą liczbą poborowych, tworzeniem dywizji oraz zwiększającą się obecnością sił sojuszniczych.