Zdjęcie: Pixabay
29-04-2026 12:49
Ukraińcy z coraz większym dystansem obserwują wydarzenia na Bliskim Wschodzie, co stanowi wyraźny odwrót od nastrojów panujących na początku tamtejszego konfliktu. Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) w kwietniu 2026 roku wynika, że aż 65% obywateli nie opowiada się po żadnej ze stron w starciu między sojuszem USA-Izrael a Iranem. To gwałtowna zmiana w porównaniu do końcówki 2023 roku, kiedy to aż 69% respondentów deklarowało solidarność z Izraelem. Obecnie wyraźne poparcie dla duetu amerykańsko-izraelskiego deklaruje jedynie 22% ankietowanych.
Socjolodzy wskazują, że na ten trend wpływa specyficzna sytuacja polityczna i gospodarcza, w tym wzrost cen ropy, który ułatwia Rosji finansowanie agresji na Ukrainie. Dodatkowo niechęć do angażowania się po stronie sojuszników może wynikać z krytycznego stosunku części społeczeństwa do administracji Donalda Trumpa. Jak zauważają eksperci, sympatie badanych w dużej mierze odzwierciedlają ocenę działań Białego Domu, a w mniejszym stopniu dotyczą samego Izraela, mimo że Iran jest postrzegany jako bezpośredni dostawca broni dla rosyjskiego agresora.
Dyrektor KMIS, Anton Gruszecki, podkreśla, że dla wielu Ukraińców postawa władz w Jerozolimie jest rozczarowująca ze względu na brak jednoznacznego wsparcia w obliczu sojuszu rosyjsko-irańskiego. „Bardzo przykro, gdy odnosi się wrażenie, że władze Izraela przedkładają relacje z wrogą Rosją nad potencjał stosunków z Ukrainą” – skomentował analityk. Mimo to stosunek do narodu żydowskiego na samej Ukrainie pozostaje bardzo pozytywny, a socjolodzy apelują, by w debacie publicznej odróżniać doraźne działania polityków od trwałych więzi społecznych.