Zdjęcie: Pixabay
02-07-2026 14:42
Wojenne zniszczenia ukraińskiego sektora energetycznego drastycznie zmieniły ścieżkę rozwoju odnawialnych źródeł energii (OZE) w tym kraju. Przed wybuchem pełnoskalowego konfliktu Ukraina przeżywała prawdziwy boom na farmy fotowoltaiczne – moc instalacji słonecznych wzrosła z niecałego 1 GW w 2015 roku do około 8 GW na początku 2022 roku.
Głównym motorem napędowym był wówczas tzw. „zielona taryfa”, gwarantujący inwestorom wysokie stawki powiązane z kursem euro, co sprzyjało budowie potężnych, scentralizowanych elektrowni na południu i w centrum kraju. Wojna doprowadziła jednak do utraty około 2,6 GW mocy słonecznych oraz aż 80% generacji wiatrowej (z przedwojennych 2 GW), która w większości znalazła się pod okupacją lub została zniszczona.
Obecnie, w obliczu nieustannych rosyjskich ataków na centralną infrastrukturę energetyczną, motywacja inwestorów uległa całkowitej zmianie – priorytetem stała się niezależność i bezpieczeństwo dostaw prądu. Zamiast wielkich farm przemysłowych, rynek zdominowała energetyka rozproszona, oparta na mniejszych instalacjach dachowych (do 1 MW) budowanych przez biznes na własny użytek. Na taki krok masowo decydują się m.in. ukraińscy liderzy handlu i logistyki, a w Kijowie programy współfinansowania napędzają montaż paneli na blokach mieszkalnych.
Liczba podłączonych do sieci domowych instalacji słonecznych podwoiła się w czasie wojny i wynosi już 87 tysięcy. Przez to, że wiele firm buduje mikroinstalacje wyłącznie na własne potrzeby, dokładne oszacowanie nowych mocy jest trudne: Stowarzyszenie Energii Słonecznej Ukrainy (ASEU) podaje, że tylko w 2023 roku przybyło około 0,5 GW, podczas gdy oficjalne rejestry państwowe wychwyciły zaledwie ułamek tej liczby.
Ożywienie i przyspieszenie inwestycyjne widać także w energetyce wiatrowej, mimo że budowa turbin jest znacznie bardziej skomplikowana logistycznie. Według danych Ukraińskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, w latach 2023–2025 udało się uruchomić łącznie 491 MW nowych mocy wiatrowych (z czego najwięcej, bo aż 324,4 MW, oddano do użytku w 2025 roku). Stanowi to już około jednej czwartej przedwojennego potencjału. Trend ten wyraźnie przyspiesza – tylko w pierwszym kwartale bieżącego, 2026 roku, na Ukrainie zainstalowano kolejne 130 MW nowych elektrowni wiatrowych, przy ambitnym planie rocznym zakładającym uruchomienie od 500 do 600 MW.