Zdjęcie: Wikipedia
17-08-2026 12:40
Planowany na wtorek, 18 sierpnia, powrót Rady Najwyższej do prac plenarnych po miesięcznej przerwie zbiega się z rosnącą presją społeczną na władze w Kijowie. Demonstranci domagają się, aby prezydent Wołodymyr Zełenski oficjalnie zgłosił kandydaturę Mychajła Fedorowa na szefa resortu obrony, a parlament zatwierdził go na to stanowisko.
Lipcowa rekonstrukcja rządu doprowadziła do odsunięcia Fedorowa, który kierował ministerstwem przez pół roku, i przekazania tymczasowego kierownictwa Jewhenowi Chmarze. „Główną przyczyną były rozbieżności między Fedorowem a ówczesnym naczelnym dowódcą Ołeksandrem Syrskim” – wyjaśniał prezydent Wołodymyr Zełenski.
Spór ten wywołał falę demonstracji na Ukrainie, trwających nieprzerwanie od 16 lipca. Początkowo organizator akcji Dmytro Koziatynski wskazywał na dwa główne żądania: dymisję naczelnego dowódcy gen. Ołeksandra Syrskiego oraz ponowne powołanie Fedorowa na czele resortu. Pierwszy z tych warunków został spełniony 21 lipca, kiedy stanowisko po Syrskim objął Mychajło Drapatyj. Mimo tej zmiany protestujący kontynuują akcje protestacyjne, oczekując również pełnej przejrzystości i otwartej komunikacji ze strony władz.
Tak więc w centrum Kijowa oraz w innych ukraińskich miastach znów zorganizowano masowe marsze. Frekwencja w stolicy dorównuje skali dużej manifestacji z 31 lipca, podczas której kolumna protestujących przeszła z parku Szewczenki na plac Iwana Franki. Uczestnicy zapowiadają kontynuację zgromadzeń aż do momentu zastąpienia pełniącego obowiązki ministra i powrotu Fedorowa do rządu.