Wiadomości

Stan ukraińskiej energetyki

Zdjęcie: Producent

Stan ukraińskiej energetyki

Dodał: Andrzej Widera

12-01-2026 10:53

Zmasowane rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną oraz kryzys zarządczy w kluczowych spółkach państwowych sprawiły, że miniony rok okazał się jednym z najtrudniejszych dla ukraińskiego sektora energii od początku pełnoskalowej wojny. Mimo skali zniszczeń i narastających problemów systemowych specjaliści podkreślają jednak, że krajowa energetyka utrzymała funkcjonowanie i wchodzi w kolejny rok z ostrożną nadzieją na poprawę sytuacji.

Najbardziej dotkliwe dla ludności były konsekwencje rosyjskiego ostrzału sieci elektroenergetycznych i obiektów wytwórczych. Według danych ukraińskiego Ministerstwa Energetyki do końca grudnia 2025 roku Rosja przeprowadziła ponad dwa tysiące uderzeń w sieci przesyłowe oraz kilkaset ataków na same obiekty energetyczne. Każdego miesiąca niszczonych było średnio kilkadziesiąt transformatorów, co prowadziło do wielodniowych przerw w dostawach prądu w wielu regionach, w tym na Kijowszczyźnie, Odeszczyźnie i na południu kraju.

Początek stycznia przyniósł kolejne uderzenia, które najmocniej dotknęły obwód dniepropetrowski, Zaporoże oraz stolicę. Czasowe wyłączenie elektrociepłowni i stacji przesyłowych pozbawiało mieszkańców nie tylko energii elektrycznej, lecz także ogrzewania, wody i łączności. W Kijowie po nocnym ataku z 9 stycznia odnotowano poważne uszkodzenia dwóch największych elektrociepłowni, co przełożyło się na długotrwałe wyłączenia awaryjne .

Straty w wytwarzaniu energii okazały się znaczące, szczególnie w segmencie energetyki cieplnej. Jesienią uszkodzono około ośmiu gigawatów mocy, z czego do końca roku udało się przywrócić jedynie część. Eksperci wskazują, że zmiana rosyjskiej taktyki, polegająca na koncentracji wielu dronów i rakiet na pojedynczych obiektach, zwiększyła skuteczność ataków mimo rozbudowanej obrony.

Szczególnym zagrożeniem stały się uderzenia w infrastrukturę związaną z elektrowniami jądrowymi. Ataki na stacje przesyłowe obsługujące atomowe bloki zmuszały operatorów do czasowego ograniczania ich mocy ze względów bezpieczeństwa. Ministerstwo Energetyki tłumaczyło, że nagłe odłączenie linii wysokiego napięcia mogłoby prowadzić do poważnych konsekwencji technicznych, a powrót bloków do pełnej pracy wymaga czasu.

Zewnętrzna presja militarna zbiegła się z ujawnieniem poważnych nadużyć w państwowym Energoatomie. Śledztwa antykorupcyjne wykazały nieprawidłowości obejmujące także środki przeznaczone na odbudowę i ochronę infrastruktury. Choć doprowadziło to do licznych dymisji, eksperci podkreślają, że kryzys kadrowy nie sparaliżował pracy systemu, a elektrownie jądrowe działały stabilnie.
Jednocześnie kontynuowano program fizycznego zabezpieczania infrastruktury, który według specjalistów znacząco ograniczył skuteczność części ataków, choć wymaga dalszej rozbudowy, zwłaszcza w regionach przyfrontowych.

Rosja uderzała również w wydobycie gazu, infrastrukturę naftową oraz kopalnie węgla, co w szczytowych momentach prowadziło do istotnych strat i konieczności zwiększenia importu surowców. Mimo to po każdym ataku rozpoczynano prace naprawcze, stopniowo przywracając zdolności produkcyjne i dostawy do odbiorców.

Eksperci oceniają, że nadchodzące miesiące zimowe pozostaną trudne, a system dystrybucji będzie nadal narażony na awarie wynikające z przeciążeń i częstych wyłączeń. Jednocześnie podkreślają, że scenariusz całkowitego załamania energetyki jest mało prawdopodobny, a kluczowe inwestycje i reformy mają przynieść wyraźne efekty w 2026 roku. Potwierdzeniem utrzymującej się presji była kolejna nocna seria ataków 12 stycznia, po której bez prądu pozostali mieszkańcy siedmiu obwodów. Ministerstwo Energetyki informowało, że prace naprawcze rozpoczęły się natychmiast, a w wielu regionach nadal obowiązują harmonogramy planowych i awaryjnych wyłączeń zależne od sytuacji technicznej i warunków pogodowych.
 


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.