Zdjęcie: Pixabay
10-06-2026 14:43
Estoński parlament zatwierdził zmiany w prawie, które otwierają drogę do osadzania w estońskich więzieniach skazanych z innych państw. Za przyjęciem nowych przepisów opowiedziało się 52 deputowanych, przeciw było 35. Rząd argumentuje, że rozwiązanie pozwoli lepiej wykorzystać niewykorzystaną przestrzeń w więzieniach, utrzymać zatrudnienie w sektorze więziennictwa oraz ograniczyć koszty związane z utrzymywaniem częściowo pustych zakładów karnych.
Nowe regulacje umożliwią wykonywanie w Estonii kar więzienia orzeczonych przez sądy innych państw na podstawie odpowiednich umów międzynarodowych. Pierwszym partnerem będzie Szwecja, której parlament już zatwierdził porozumienie w tej sprawie. Po zakończeniu procedur ratyfikacyjnych rozpoczną się przygotowania organizacyjne, a pierwsi osadzeni mają trafić do więzienia w Tartu w sierpniu. Docelowo placówka będzie mogła przyjąć do 600 szwedzkich więźniów.
Zgodnie z umową do Estonii mają trafiać wyłącznie dorośli mężczyźni odbywający dłuższe wyroki, głównie za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu lub przestępstwa narkotykowe. Wykluczono możliwość kierowania tam osób skazanych za terroryzm, nieletnich oraz kobiet. Wszystkie koszty związane z pobytem więźniów pokryje strona szwedzka, a skazani przed zakończeniem kary będą odsyłani do Szwecji.
Projekt wywołał jednak kontrowersje wśród przedstawicieli estońskich służb mundurowych. Władze więziennictwa planują zatrudnienie ponad 300 nowych pracowników, oferując wynagrodzenia wyższe niż te, które otrzymują funkcjonariusze policji. Szef estońskiej policji Egert Belitšev ostrzegł, że może to utrudnić rekrutację do innych formacji i skłonić część obecnych funkcjonariuszy do odejścia ze służby. Jego zdaniem państwo wysyła w ten sposób niekorzystny sygnał do tysięcy policjantów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju.