Zdjęcie: Pixabay
30-08-2025 09:00
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę określającą zasady polityki państwa w zakresie pamięci narodowej. Dokument wprowadza do prawa pojęcia takie jak „pamięć narodowa”, „zbrodnie przeciwko narodowi ukraińskiemu” czy „raszyzm”, rozumiany jako nowa forma totalitarnej ideologii zakorzenionej w rosyjskim imperializmie, tradycjach ZSRR i praktykach nazistowskich.
Ustawa zakłada stworzenie strategii ochrony pamięci, jej włączenie do edukacji i kultury oraz uznaje pielęgnowanie języka i dziedzictwa narodowego za element bezpieczeństwa państwa. Określa także rolę Instytutu Pamięci Narodowej jako centralnego organu wykonawczego i przewiduje usunięcie z przestrzeni publicznej symboli rosyjskiego i radzieckiego panowania. Co istotne, państwo uznało także odznaczenia przyznawane bojownikom o niepodległość w XX wieku.
Równolegle ruszyło funkcjonowanie Narodowego Wojskowego Cmentarza Pamięci, gdzie 29 sierpnia po raz pierwszy odbyły się uroczyste pochówki pięciu nieznanych żołnierzy z udziałem prezydenta. Jak podkreślił Zełenski, „ich czyn na zawsze pozostanie częścią historii niepodległości”. Cmentarz powstał na obrzeżach Kijowa, na terenie o powierzchni ponad 265 hektarów, z czego blisko połowę przeznaczono na pola pochówków wojskowych. To miejsce ma stać się głównym cmentarzem dla żołnierzy poległych w walce, weteranów i bohaterów walki o wolność.
Budowa cmentarza od początku budziła jednak spory. Część rodzin domagała się lokalizacji w stolicy, a mieszkańcy pobliskiej Marchalówki protestowali, obawiając się wycinki lasu i zanieczyszczenia wód gruntowych. Władze zapewniały, że projekt przeszedł wszystkie ekspertyzy i nie zagraża środowisku. Nie uciszyło to jednak głosów krytyki, tym bardziej że inwestycja od początku wzbudzała kontrowersje. Przetargi odbywały się bez realnej konkurencji, zwycięzcami zostawały firmy powiązane z biznesmenami objętymi sankcjami, a architekt odpowiedzialny za projekt był oskarżany o bliskie relacje z władzami.
W styczniu 2025 roku ponad tysiąc osób, w tym rodziny poległych i przedstawiciele środowisk artystycznych, wystosowało apel do prezydenta o przeprowadzenie otwartego konkursu architektonicznego i odejście od „neoradzieckich praktyk” podejmowania decyzji za zamkniętymi drzwiami. Autorzy zwracali uwagę, że cmentarz narodowy ma być symbolem pamięci i powinien powstawać według europejskich standardów transparentności. Tymczasem media ujawniły kolejne możliwe nieprawidłowości, tym razem przy zakupach wyposażenia, co jeszcze bardziej wzmocniło społeczną nieufność.