Zdjęcie: Pixabay
29-09-2026 14:03
Poważny kryzys finansowy i opóźnienia w przekazywaniu pomocy zagranicznej zmuszają ukraiński rząd do radykalnych cięć. Zamrożono finansowanie wszelkich projektów budowlanych, remontów oraz inwestycji w samorządach, które nie mają krytycznego znaczenia dla funkcjonowania państwa. W obliczu topniejących rezerw priorytetem staje się wyłącznie przetrwanie – dostępne środki popłyną w pierwszej kolejności na obronność, obsługę długu, emerytury oraz pensje dla wojska, nauczycieli i lekarzy.
Widmo zapaści budżetowej to efekt niewywiązania się przez Ukrainę z części zobowiązań wobec zachodnich partnerów. Premier Serhij Korecki wprost przyznał, że sytuacja jest bliska krytycznej, a państwu grozi utrata znacznej części z zaplanowanych 29,5 mld USD międzynarodowego wsparcia. Od października ukraiński skarb państwa przechodzi na tryb awaryjny. Urzędnicy będą na bieżąco analizować płynność finansową i sporządzać prognozy na każde nadchodzące 10 dni. W przypadku braku gotówki zablokują wszelkie przelewy poza absolutnym minimum gwarantującym bezpieczeństwo narodowe i przetrwanie obywateli. Restrykcje te obejmą zarówno budżet państwowy, jak i kasy lokalne, a mechanizm ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku.
Szef rządu zaapelował do samorządowców o natychmiastowe porzucenie projektów, które nie są obecnie niezbędne. „Wszelkie zasoby muszą być skierowane na krytycznie ważne kierunki. Warto wreszcie przestać wydawać pieniądze na rzeczy niepriorytetowe” – podkreślił Serhij Korecki. Dzięki wewnętrznym przesunięciom i drastycznym oszczędnościom rządzącym udało się wygospodarować 7 mld USD na bieżące utrzymanie sił zbrojnych, co pozwoli uniknąć opóźnień w wypłatach żołdu.
Problemy bieżącego roku rzutują na kształt ukraińskiego budżetu na 2027 rok, który zakłada wydatki rzędu 7,27 bln UAH przy dochodach na poziomie 5,64 bln UAH. Zapanowanie nad tak ogromną dziurą będzie wymagało pozyskania 52,6 mld USD z zewnątrz. Aby ratować rodzimy biznes przed skutkami rosyjskich uderzeń, gabinet zaproponował podniesienie podatku VAT z 20% do 21%. Dodatkowe wpływy mają zasilić specjalny fundusz, z którego państwo zamierza błyskawicznie rekompensować firmom straty wojenne. Rząd planuje przeznaczyć na ten cel początkowo 1 mld USD, licząc, że z pomocą sojuszników pula ta wzrośnie docelowo do 5 mld USD. Krok ten tłumaczony jest faktem, że tradycyjne ubezpieczenia od ryzyka wojennego są zbyt drogie, a procedury odszkodowawcze trwają latami.
Podwyżka podatków budzi jednak kontrowersje i nie ma gwarancji, że zyska akceptację parlamentu. „W budżecie państwa zapisano miejscami niepopularne rozwiązanie, w tym niewielkie podwyższenie podatku. Innych źródeł, niestety, nie ma. Będziemy jeszcze rozmawiać z parlamentarzystami, rozmawiamy stale z biznesem” – tłumaczył premier. Sceptycyzm wobec tych planów wyraża między innymi Roksolana Pidłasa, przewodnicząca parlamentarnej komisji budżetowej. Jej zdaniem wdrożenie wyższej stawki VAT oraz nowych akcyz na paliwo stoi pod dużym znakiem zapytania, a ostateczny kształt przyszłorocznych danin pozostaje kwestią otwartą.