Zdjęcie: Pixabay
20-02-2026 11:54
Ukraińskie i mołdawskie służby bezpieczeństwa przeprowadziły skoordynowaną akcję wymierzoną w grupę przestępczą powiązaną z rosyjskimi służbami specjalnymi, która planowała zamachy na znane osoby w Ukrainie. W wyniku operacji zatrzymano łącznie 11 podejrzanych – siedem osób w Ukrainie i cztery w Mołdawii, w tym głównego organizatora z Kiszyniowa, który wcześniej odbywał karę w Rosji za handel narkotykami.
Śledztwo wykazało, że grupa przygotowywała zabójstwa dziennikarzy, działaczy społecznych, przedstawicieli strategicznych przedsiębiorstw państwowych oraz żołnierzy Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony, w tym członków Legii Międzynarodowej. Zamachy miały obejmować zarówno strzały z bliska, jak i wysadzenie pojazdów, a za każdy atak rosyjscy koordynatorzy oferowali wykonawcom nawet do 100 tysięcy dolarów w zależności od statusu ofiary.
Pierwsze przygotowania rozpoczęły się w grudniu 2025 roku, gdy główny podejrzany zwerbował dwie osoby z Mołdawii do zbierania informacji o potencjalnych ofiarach w Kijowie, podszywając się pod kurierów firmy dostawczej. W kolejnej fazie do grupy dołączyło 11 osób przeznaczonych do wykonania zamachów, którym przekazano broń i amunicję oraz przydzielono konkretne role operacyjne. Śledczy ustalili pełną strukturę grupy i potwierdzili koordynację działań poprzez komunikację z rosyjskimi służbami.
Podczas przeszukań w Ukrainie i Mołdawii zabezpieczono broń palną, amunicję, granaty, materiały wybuchowe oraz sprzęt elektroniczny. Podejrzani byli w stałym kontakcie z organizatorem, a wynagrodzenia za przygotowanie zamachów były przekazywane przez portfele kryptowalutowe i zagraniczne karty bankowe. Prokuratura skierowała do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec zatrzymanych i postawiła im zarzuty karne. Śledczy podkreślają, że międzynarodowa współpraca pozostaje kluczowym elementem w zapobieganiu aktom przemocy i destabilizacji państwa, a odpowiedzialność za przygotowywane przestępstwa jest nieuchronna.