Zdjęcie: Pixabay
25-10-2026 12:00
Jak donosi agencja Unian, rosyjskie ataki na statki handlowe, wycieki paliwa i odpady wojenne zagrażają ekosystemowi całego Morza Czarnego. Skutki zanieczyszczeń mogą utrzymywać się przez lata, a odbudowa części populacji zwierząt potrwa nawet dziesięciolecia. Ukraiński ekolog Władysław Baliński ostrzega, że największym zagrożeniem jest stopniowa degradacja morza i utrata jego zdolności do samodzielnego oczyszczania.
Uszkodzone statki pozostawione bez załóg mogą podczas sztormów tracić szczelność i uwalniać paliwo oraz smary. Zanieczyszczenia przemieszczają się na duże odległości. Po katastrofie rosyjskich tankowców w Cieśninie Kerczeńskiej w grudniu 2024 r. ślady produktów ropopochodnych wykrywano na wybrzeżu obwodu odeskiego, około 600 km od miejsca wypadku. Zagrożenie stanowią także szczątki zniszczonych rakiet i dronów zalegające na dnie oraz podwodne eksplozje szkodzące ssakom morskim.
Baliński zauważył również zmniejszanie się skupisk małży w Zatoce Odeskiej. Organizmy te filtrują wodę i tworzą siedliska dla innych gatunków, dlatego ich ubytek zaburza funkcjonowanie całego ekosystemu. Niepokój budzi również śmierć waleni, której możliwą przyczyną są podwodne wybuchy i silne impulsy akustyczne. Na stan morza wpływają ponadto susze, ograniczające przepływ Dunaju i Dniestru, oraz skutki zniszczenia zapory na Dnieprze. Według przywołanych przez ekologa badań w latach 1955–2015 zasoby tlenu w Morzu Czarnym zmniejszyły się o około 44 procent, co może ograniczać przestrzeń życiową organizmów morskich.
Zagrożenie nie znika wraz ze spadkiem przewozów ropy przez Cieśninę Kerczeńską, ponieważ transport przenosi się na inne trasy. Według danych Reutersa w sierpniu 2026 r. eksport rosyjskich produktów naftowych przez porty bałtyckie wzrósł o 33 procent, do 2,62 mln ton, podczas gdy eksport przez porty Morza Czarnego i Azowskiego spadły o 25 procent do 930 tys. ton. Większy ruch tankowców zwiększa presję na Bałtyk, który również zmaga się z niedoborem tlenu i zanieczyszczeniem wód.
Zdaniem Balińskiego odbudowa części ekosystemów po wojnie może potrwać całe dekady, a niektóre straty mogą okazać się nieodwracalne. Morze Czarne nie jest w całości zatrute, ale w rejonach poważnych awarii konieczne są badania ryb i owoców morza. Jeśli wojna będzie się przedłużać, część gatunków może znacznie zmniejszyć liczebność, a morze stopniowo utracić zdolność do samodzielnego podtrzymywania równowagi biologicznej.