Zdjęcie: Antonia Rusev Pixabay
25-05-2026 12:29
Estońscy naukowcy ostrzegają, że utrzymujący się niski poziom urodzeń może doprowadzić do gwałtownego spadku liczby mieszkańców kraju jeszcze przed końcem wieku. Z prognoz Uniwersytetu w Tallinnie wynika, że przy obecnym poziomie dzietności i zrównoważonej migracji populacja Estonii może zmniejszyć się do około 700 tysięcy osób. W ostatnich dwóch latach w kraju rodziło się mniej niż dziesięć tysięcy dzieci rocznie, a naukowcy wskazują, że na spadek liczby narodzin wpływają zarówno zmiany pokoleniowe, jak i rosnące koszty życia, kryzysy oraz zmieniające się podejście do rodzicielstwa.
Najbardziej pesymistyczny scenariusz zakłada utrzymanie dzietności na poziomie 1,3 dziecka na kobietę. W takim wariancie liczba narodzin mogłaby spaść do około 3700 rocznie. Zdaniem autorów raportu zahamowanie spadku liczby ludności byłoby możliwe dzięki dodatniej migracji netto. Gdyby do Estonii każdego roku przyjeżdżało o osiem tysięcy osób więcej, niż wyjeżdża, obecna liczba mieszkańców mogłaby zostać utrzymana.
Naukowcy zwracają jednak uwagę, że długotrwała wysoka imigracja oznaczałaby istotną zmianę struktury społeczeństwa. Według prognoz do końca wieku w Estonii mogłoby pojawić się nawet 600 tysięcy nowych mieszkańców o pochodzeniu migracyjnym, co doprowadziłoby do spadku udziału Estończyków w całej populacji poniżej połowy. „Ceną utrzymującego się wysokiego salda migracji byłaby głęboka zmiana struktury ludności Estonii” - podkreślił demograf Martin Klesment.
Trzeci scenariusz przewiduje stopniowy wzrost dzietności do poziomu 1,6 lub 1,9 dziecka na kobietę, co poprawiłoby sytuację demograficzną kraju. Analitycy zaznaczają jednak, że całkowite zatrzymanie spadku populacji bez imigracji wymagałoby osiągnięcia poziomu zastępowalności pokoleń wynoszącego 2,1 dziecka na kobietę. Autorzy raportu apelują o długofalowe działania wspierające rodziny, aktywność zawodową starszych osób oraz dostosowanie państwa do skutków zmian demograficznych.