Zdjęcie: Liza Poor unsplash.com
10-08-2026 09:10
Przed pomnikiem Mikołaja Kopernika na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbyła się wczoraj manifestacja pod hasłem „Dzień Godności”, stanowiąca zwieńczenie dwudniowej konferencji „Nowa Białoruś”. Wydarzenie zorganizowane w szóstą rocznicę sfałszowanych wyborów prezydenckich i wybuchu masowych protestów zgromadziło przedstawicieli sił demokratycznych, byłych więźniów politycznych oraz partnerów międzynarodowych.
Uczestnicy spotkania wyrazili solidarność z osobami walczącymi o wolny i niezależny kraj, przypominając o tragicznych skutkach działań reżimu, który w odpowiedzi na dążenia obywateli do uczciwych wyborów odpowiedział masowymi represjami. Podobna manifestacja odbyła się również w Wilnie.
Skalę bezprawia panującego na Białorusi obrazują dane zebrane przez obrońców praw człowieka z centrum „Wiosna”, którzy od 2020 roku odnotowali ponad 100 tysięcy przypadków prześladowań politycznych, w tym zatrzymań, przeszukań i wyroków. Status więźnia politycznego nadano łącznie 4602 osobom, z czego według stanu na 9 sierpnia 2026 roku za kratami wciąż przebywa co najmniej 879 osób. Z zarzutami karnymi zmierzyło się ponad 10 tysięcy obywateli, z których przynajmniej 8670 zostało skazanych, w tym blisko 4 tysiące wyłącznie za udział w powszechnych demonstracjach sprzed sześciu lat. Mimo masowych ułaskawień fala skazań nie słabnie – tylko w ciągu ostatniego roku wydano przynajmniej 750 nowych wyroków politycznych.
Od początku fali protestów skazano 2089 kobiet, z których 120, w tym matki wielodzietne, emerytki i osoby ciężko chore, nadal pozostaje w więzieniach i koloniach karnych. Do kategorii podwyższonego ryzyka zaliczono 178 więźniów pozbawionych kontaktu ze światem zewnętrznym, nieletnich w momencie zarzucanych czynów lub przetrzymywanych mimo odbycia kary. Państwowy aparat wykorzystuje ponadto procedury zaoczne, skazując w ten sposób co najmniej 225 emigrantów, a także wymierza wyroki obcokrajowcom, których ukarano już minimum 115. Z kolei spośród 886 ułaskawionych od 2024 roku osób aż 205 zostało po wyjściu na wolność przymusowo wydalonych z kraju.
Obrońcom praw człowieka nie jest znany żaden przypadek wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom odpowiedzialnym za tortury, znęcanie się czy doprowadzenie do śmierci zatrzymanych. Tragiczny bilans represji powiększa się o przypadki zgonów w więzieniach. Za kratami życie straciło co najmniej dziewięciu więźniów politycznych: Andriej Podniabenny, Alaksandr Kulinicz, Ihar Lednik, Wadzim Chraśko, Aleś Puszkin, Mikałaj Klimowicz, Witold Aszurak, Dzmitry Szlethauer oraz Walancin Sztermer.