Zdjęcie: Pixabay
20-08-2026 08:11
Przeszukaniami, oficjalnym przedstawieniem zarzutów oraz dymisją zakończyły się działania ukraińskich służb antykorupcyjnych wobec byłej wiceszefowej Biura Prezydenta Ukrainy. Iryna Mudra została objęta śledztwem w ramach szeroko zakrojonej operacji pod kryptonimem „Forest Gump”, prowadzonej wspólnie przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP).
Działania śledczych dotyczą wykrycia grupy przestępczej kierowanej przez obecnych oraz byłych parlamentarzystów, w której skład wchodzić mieli również wysocy rangą urzędnicy administracji prezydenckiej. W następstwie wczorajszych czynności śledczych prezydent Wołodymyr Zełenski formalnie odwołał urzędniczkę ze stanowiska, choć sama zainteresowana podkreśla, że wcześniej złożyła wniosek o dymisję.
Sama podejrzana potwierdziła fakt otrzymania zarzutów oraz wniosku o zastosowanie środka zapobiegawczego, stanowczo demontując pojawiające się w przestrzeni publicznej doniesienia o jej aresztowaniu. „Dziś rano przeprowadzono u mnie przeszukania, a następnie poinformowano mnie o podejrzeniu i doręczono wniosek o środek zapobiegawczy. Od razu sprostuję nieprawdę, która szerzy się w sieci: nikt mnie nie zatrzymał” – zadeklarowała Iryna Mudra.
Była urzędniczka zapewniła o pełnej współpracy z organami ścigania i gotowości do obrony swojego stanowiska na drodze sądowej. Odniosła się także do upublicznionych w mediach nagrań audio, określając je mianem wyrwanych z kontekstu fragmentów i zapowiadając szczegółowe odniesienie się do każdego wątku po zapoznaniu się z aktami sprawy. „Swojego dobrego imienia będę bronić sama, nie przenosząc tej walki na państwo” – dodała Iryna Mudra.
Przed odwołaniem z funkcji Iryna Mudra odpowiadała m.in. za prowadzenie reformy sądownictwa oraz działania na rzecz utworzenia Specjalnego Trybunału do spraw zbrodni agresji przeciwko Ukrainie. Choć organa ścigania wstrzymują się na razie od ujawniania szczegółowych materiałów dotyczących roli poszczególnych osób w badanym procederze, sprawa wpisuje się w szersze działania antykorupcyjne na szczytach władzy. W tym samym czasie ukraiński sąd antykorupcyjny wyraził zgodę na zaoczne postępowanie śledcze wobec innego byłego zastępcy szefa prezydenckiej kancelarii, któremu zarzuca się nieprawidłowości finansowe związane ze stawkami OZE.