Zdjęcie: Pixabay
14-09-2026 10:04
Prezydent Wołodymyr Zełenski zaapelował do ukraińskiego parlamentu o natychmiastowe zatwierdzenie dymisji prokuratora generalnego Rusłana Krawczenki, który w środku nocy uciekł służbowym samochodem na Litwę. Wyjazd najwyższego rangą śledczego na Ukrainie nastąpił zaledwie kilka godzin po tym, jak wydał on nakaz aresztowania szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU).
Według źródeł w organach ścigania żona prokuratora przekroczyła granicę nieco wcześniej, a on sam wykorzystał służbową delegację jako pretekst do opuszczenia kraju. Wołodymyr Zełenski w ramach swojego apelu, odrzucił tezy o rzekomym nacisku politycznym.
Przed opuszczeniem Ukrainy Krawczenko zdążył wytoczyć ciężkie działa przeciwko organom antykorupcyjnym, oskarżając je o próbę zamachu stanu i kradzież akt śledczych w ramach operacji „Kartagina”. W opublikowanym nagraniu wideo stwierdził, że celem działań antykorupcyjnych było odsunięcie go od władzy i zablokowanie niewygodnych postępowań. Uderzył bezpośrednio w dyrektora biura antykorupcyjnego Semena Krywonosa, zarzucając mu fałszowanie dokumentów dla korzyści majątkowych oraz fikcyjną adopcję w celu uniknięcia odpowiedzialności.
Kolejne zarzuty skierował przeciwko osobie z bliskiego otoczenia szefa Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej, oskarżając ją o korumpowanie sędziów i pomoc w uchylaniu się od mobilizacji. Zbiegły prokurator broni jednak swojej decyzji o wyjeździe, zaprzeczając, by uciekał przed wymiarem sprawiedliwości. „Obecnie przebywam w delegacji zagranicznej, podczas której zamierzam poinformować międzynarodowych partnerów o rzeczywistym stanie spraw w systemie organów antykorupcyjnych i ryzyku dla suwerenności państwa” – oświadczył Rusłan Krawczenko.
Otwarta wojna na szczytach ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości jest bezpośrednim następstwem serii głośnych przeszukań przeprowadzonych na początku września. Detektywi wkroczyli wówczas do biur samego Krawczenki, jego zastępczyni Marii Wdowyczenko oraz szefa odeskiej administracji Ołeha Kipera. W wyniku akcji zatrzymano wiceszefa departamentu współpracy międzynarodowej w prokuraturze Serhija Kropywę. Śledczy zarzucają mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która systematycznie przyjmowała łapówki. Co więcej, w dokumentach zabezpieczonych u zastępczyni prokuratora generalnego odnaleziono dowody na nielegalne inwigilowanie szefów instytucji antykorupcyjnych oraz członków ich rodzin.
Tymczasem według "Ukraińskiej Prawdy", otoczenie prezydenta przyznaje nieoficjalnie, że nikt nie spodziewał się tak drastycznego ruchu ze strony szefa prokuratury. Jednocześnie Centrum Przeciwdziałania Korupcji wprost sugeruje, że Krawczenko podpisał zarzuty dla dyrektora biura śledczego w zamian za możliwość bezproblemowej ucieczki za granicę, co według aktywistów musiało odbyć się za wiedzą i zgodą głowy państwa. Ukraińska klasa polityczna już przygotowuje się do wyłonienia następcy zbiegłego urzędnika. W kuluarach parlamentu głównym kandydatem na stanowisko nowego prokuratora generalnego jest obecnie Danyło Hetmancew, wpływowy szef komisji finansów i profesor prawa, blisko związany z kierownictwem partii rządzącej.