Wiadomości

Kryzys paliwowy w Królewcu: mieszkańcy szukają "narzeczonej z kanistrem"

Zdjęcie: Pixabay

Kryzys paliwowy w Królewcu: mieszkańcy szukają "narzeczonej z kanistrem"

Andrzej Widera

03-07-2026 10:41

Jak można się było tego spodziewać, kryzys paliwowy w eksklawie królewieckiej przeniósł się na najwyższy szczebel polityczny w Moskwie. Podczas bezpośredniego spotkania gubernatora Aleksieja Biesprozwannycha z Władimirem Putinem podjęto decyzję o uruchomieniu nadzwyczajnego wsparcia dla "odizolowanej eksklawy".

Jak poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow: „Dzisiaj podczas rozmowy z prezydentem Putinem gubernator obwodu królewieckiego Besprozwannych podniósł temat priorytetowej dostawy dodatkowych wolumenów paliwa dla mieszkańców obwodu królewieckiego. I prezydent Rosji poparł ten wniosek gubernatora”. Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami, oprócz dostaw surowców, Kreml zatwierdził także plany zakupu nowych promów towarowych oraz przyznanie dotacji do biletów lotniczych dla mieszkańców regionu.

Mimo tego "poparcia", rząd w Moskwie nakazał lokalnej administracji bezwzględne priorytetyzowanie dostaw dla transportu zbiorowego, sektora rolniczego oraz służb ratunkowych. Dodatkowy problem tego przekazu polega na tym, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Kreml "zatwierdza" plany zakupu nowych promów dla regionu.

Na miejscu sytuacja zmusza jednak mieszkańców do zmiany życia codziennego, wywołując w społeczeństwie coraz większy niepokój. Według podanych przez część mediów lokalnych informacji, niemal połowa kierowców spędza obecnie długie godziny w gigantycznych kolejkach, odmawiając porzucenia własnych aut. „Tankowałam tydzień temu, połowa baku jeszcze jest. Ale zaczyna się już taka lekka panika” - cytowana jest wypowiedź jednej z mieszkanek regionu. Wprowadzone ograniczenia uderzają najmocniej w osoby, dla których samochód jest narzędziem pracy. „Mąż pracuje na taksówce, samochód jest na benzynę, dochód nie wzrósł. Za to doszły trzy godziny do zmiany przez poszukiwania i kolejki na stacjach benzynowych” – relacjonuje internautka ukrywająca się pod inicjałem K.

Część mieszkańców próbuje radzić sobie na własną rękę, rezygnując z podróży lub przesiadając się na rowery, hulajnogi oraz komunikację miejską. Co siódmy badany deklaruje, że zaczął po prostu chodzić pieszo, a niektórzy pracodawcy w ramach pomocy pozwalają na pracę zdalną lub organizują transport pracowniczy. W obliczu paraliżu niektórzy próbują ratować się czarnym humorem, czego dowodem jest wpis lokalnego mieszkańca Lwa: „Szukam narzeczonej z kanistrem benzyny. O sobie: bez benzyny. Posiadam auto!”.

W tej sytuacji propaganda wciąż szuka wytłumaczenia tego kryzysu. Po rzekomych "polskich benzyniarzach" sięgnięto po bardziej wytłumaczalny powód. Otóż problemem jest paraliż logistyczny na ostatnim odcinku dystrybucji. „Faktycznie brakuje cystern, aby sprawnie dowozić paliwo z baz naftowych do stacji benzynowych i zabezpieczać bieżące potrzeby z powodu wysokiego poboru. Aby usprawnić obrót, musimy zwiększyć liczbę cystern” – tłumaczył wicegubernator Walerij Szeryn podczas posiedzenia regionalnego sztabu ws. kryzysu paliwowego.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.