Zdjęcie: MON Litwy
09-04-2026 13:42
Litwa przystąpiła do gruntownej reorganizacji logistyki bezpieczeństwa państwa, decydując o wycofaniu strategicznych zapasów obrony cywilnej ze stref bezpośrednio sąsiadujących z granicą białoruską. Plan zakłada, że do 2027 roku wszystkie kluczowe zasoby zostaną ulokowane w bezpieczniejszych, centralnych i północnych regionach kraju.
Jak poinformował Aurimas Guščius z Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, proces ten już trwa – około 60% rezerw przeniesiono w głąb kraju, a koniec operacji zbiegnie się z oddaniem do użytku dwóch nowoczesnych baz magazynowych.
Decyzja o relokacji zapasów państwowych, obejmujących m.in. sprzęt medyczny i środki ochrony, jest podyktowana rosnącym napięciem geopolitycznym oraz analizą potencjalnych zagrożeń militarnych. Litewskie dowództwo bierze pod uwagę cztery główne scenariusze agresji, wśród których za najbardziej niebezpieczny uznaje się błyskawiczny atak kombinowany.
Pułkownik Linas Idzelis w wywiadzie dla mediów ukraińskich wymienił cztery główne warianty zagrożeń, przygotowane przez Moskwę wspólnie z Mińskiem. Pierwszy z nich to wojna hybrydowa, rozpoczynająca się od kampanii dezinformacyjnej i cyberataków, po których do akcji wkraczają tzw. zielone ludziki. Drugi model opiera się na metodzie sterowania refleksyjnego, czyli manipulowaniu informacjami w taki sposób, by ofiara dobrowolnie podjęła decyzje korzystne dla atakującego. Celem jest tu zmiana świadomości mieszkańców, by zamiast stawiać opór, witali najeźdźców.
Trzecim scenariuszem jest blokada energetyczna, wykorzystująca surowce do szantażowania rządów i wpływania na ich decyzje. Ostatnim i najbardziej niebezpiecznym wariantem jest niespodziewany, błyskawiczny atak konwencjonalny. Pułkownik Idzelis opisuje go jako nocne przeniknięcie tysięcy żołnierzy w cywilnych ubraniach, połączone z porannym, zmasowanym uderzeniem setek dronów oraz rakiet balistycznych i manewrujących. Według wojskowych ekspertów, taki scenariusz stanowi największe wyzwanie, gdyż europejskie systemy obrony powietrznej nie są obecnie w pełni gotowe na odparcie tak ogromnej liczby jednoczesnych celów.
Władze w Wilnie, wyciągając wnioski z przebiegu inwazji na Ukrainę, stawiają na budowę niezależności i odporności systemu obronnego. Litwa niemal całkowicie wyeliminowała zależność energetyczną od wschodnich dostawców, co zneutralizowało jeden z kluczowych scenariuszy szantażu. Jednocześnie wojskowi ostrzegają, że Europa musi zwiększyć wsparcie dla Ukrainy, gdyż jej ewentualna porażka mogłaby oznaczać konieczność mierzenia się z agresorem dysponującym jeszcze większymi zasobami mobilizacyjnymi, co bezpośrednio zagroziłoby bezpieczeństwu całej wspólnoty.