Zdjęcie: Pixabay
15-03-2026 09:00
Łotwa planuje znaczące zwiększenie produkcji energii z wiatru do 2030 roku. Według strategii ministerstwa klimatu i energetyki kraj ma wytwarzać nawet dziesięciokrotnie więcej energii wiatrowej niż obecnie, choć punkt wyjścia pozostaje niski. W ubiegłym roku zużycie energii elektrycznej wyniosło 7174 gigawatogodziny, z czego tylko 198 gigawatogodzin, czyli około 2,8 procent, pochodziło z turbin wiatrowych. Obecnie państwo produkuje około 80 procent potrzebnej energii, a rozwój energetyki wiatrowej ma pomóc osiągnąć pełną samowystarczalność.
Największe działające farmy wiatrowe znajdują się w Grobiņie i Tārgale i odpowiadają za ponad połowę produkcji energii z wiatru w kraju. Starsza farma wiatrowa w Grobiņie składa się z 33 turbin o wysokości 77 metrów, natomiast w Tārgale działa 14 nowocześniejszych turbin o wysokości 152 metrów, które są znacznie wydajniejsze. W tym roku ma ruszyć kolejna farma wiatrowa w rejonie Jełgawy, gdzie zaplanowano 16 turbin sięgających 266 metrów wysokości, zdolnych wytwarzać około dwa razy więcej energii niż instalacje w Tārgale.
Na Łotwie przygotowano 15 projektów nowych farm wiatrowych z pozytywną oceną środowiskową, lecz jedynie cztery uzyskały także zgodę samorządów i dopiero poszukują finansowania. Badacz z Politechniki Ryskiej Władimir Kirsanow uważa, że kraj dopiero wchodzi w nowy etap rozwoju tej branży, ponieważ technologie wiatrowe są dziś znacznie bardziej rozwinięte. Zwraca jednak uwagę, że produkcja energii zależy od warunków pogodowych i w wietrzne dni może pojawiać się nadwyżka energii. „Możemy ją oddać do sieci, ale wtedy cena będzie bardzo niska” – podkreślił.
Rozwój energetyki wiatrowej napotyka także sprzeciw części mieszkańców oraz problemy administracyjne. W wielu miejscach protestowano przeciwko planowanym inwestycjom, choć wprowadzono już zasady mające ograniczyć konflikty, w tym minimalną odległość turbin od zabudowy wynoszącą 800 metrów oraz rekompensaty dla gospodarstw domowych w promieniu dwóch kilometrów. Według ministerstwa inwestycje utrudniały dotąd niejasne procedury i ograniczenia związane z działalnością wojska, dlatego przygotowano mapę terenów, na których budowa turbin jest niedopuszczalna.