Wiadomości

Norweskie paliwo i stan rezerw na Łotwie

Zdjęcie: Pixabay

Norweskie paliwo i stan rezerw na Łotwie

Dodał: Andrzej Widera

05-05-2026 11:47

Łotwa konsekwentnie buduje niezależność energetyczną, stawiając na dywersyfikację kierunków dostaw paliw lotniczych. Do portu w Rydze zawinął właśnie tankowiec Sten Arnold, który dostarczył z Norwegii 12 tysięcy ton surowca przeznaczonego dla portu lotniczego. To kolejne w ostatnich miesiącach wzmocnienie łańcucha dostaw, po lutowej dostawie paliwa ze Stanów Zjednoczonych. Minister transportu Atis Švinka podkreślił, że stabilne dostawy są kluczowe dla utrzymania pozycji kraju jako regionalnego centrum lotniczego w obecnej sytuacji geopolitycznej.

Tym niemniej wciąż istnieją wyzwania związane z długoterminowym magazynowaniem państwowych rezerw strategicznych. Od kilku lat łotewski rząd skupuje paliwa na własność, przechowując je w prywatnych terminalach, których lokalizacja pozostaje niejawna. Tymczasem ostatnie kontrole  ujawniły obecność zanieczyszczeń bakteryjnych i osadów w dolnych warstwach części zbiorników. Urzędnicy uspokajają jednak, że to zjawisko naturalne dla długiego składowania, a jakość paliwa znajdującego się powyżej tzw. „martwego punktu” zbiornika pozostaje zgodna z normami.

Eksperci, w tym dr Kristaps Māliņš z Ryskiego Uniwersytetu Technicznego, ostrzegają przed bagatelizowaniem problemu. Nagromadzenie kondensatu wodnego sprzyja rozwojowi drobnoustrojów i pleśni, co może prowadzić do korozji zbiorników, a w skrajnych przypadkach do uszkodzenia systemów paliwowych statków powietrznych lub pojazdów. W branży pojawiają się głosy, że zanieczyszczenia mogą wynikać z niewystarczającego oczyszczenia cystern przed ich napełnieniem, choć Possessor zapewnia, że każdorazowo proces ten nadzorują niezależni inspektorzy.

Dodatkowe kontrowersje budzą koszty utrzymania rezerw, które bezpośrednio obciążają portfele obywateli. Szacuje się, że około 7–8 centów z każdego litra paliwa kupowanego na stacjach benzynowych trafia na obsługę strategicznych zapasów. Jest to stawka znacznie wyższa niż w krajach sąsiednich, co tłumaczy się ograniczoną infrastrukturą i koniecznością korzystania z usług prywatnych operatorów. Niektóre z tych podmiotów miały w przeszłości problemy z przestrzeganiem norm środowiskowych, w tym z wyciekami oraz emisją uciążliwych zapachów.

Mimo tych doniesień łotewski minister gospodarki Viktors Valainis pozytywnie ocenia dotychczasowe działania podległych mu służb. Zapewnił, że operatorzy terminali zostali zobowiązani do przeprowadzenia drenażu zbiorników, a standardy techniczne są monitorowane na bieżąco. Władze podkreślają, że kontrakty z prywatnymi firmami zawierają rygorystyczne klauzule odszkodowawcze na wypadek utraty jakości surowca, co ma gwarantować bezpieczeństwo narodowych zasobów energetycznych.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.