Zdjęcie: Pixabay
10-08-2026 12:28
Jak wcześniej informowano, wileński magistrat zdecydował o wycofaniu języka rosyjskiego z oficjalnej komunikacji pisemnej oraz z miejskich systemów obsługi interesantów i portalu internetowego. Od teraz wszelkie wnioski i skargi kierowane do urzędu w formie pisemnej muszą być sporządzane w języku litewskim, a obsługa w językach państw spoza Unii Europejskiej odbywa się wyłącznie ustnie i pod warunkiem, że dany pracownik posiada odpowiednie kompetencje.
Zmiany te są elementem szerszego planu władz miasta, który obejmuje również zapowiedź ograniczenia dostępu do rosyjskojęzycznych szkół dla dzieci imigrantów z krajów trzecich oraz promowanie nauki litewskiego. „Kiedy ogłosiliśmy inicjatywy uniemożliwiające dzieciom przybyszów z państw trzecich naukę w szkołach z rosyjskim językiem wykładowym, był to pierwszy sygnał. Potem zapowiedzieliśmy stworzenie obcokrajowcom warunków do nauki litewskiego, o ile zamierzają mieszkać tu dłużej. Trzecim krokiem, który obecnie konsekwentnie realizujemy, jest ograniczenie obecności języka rosyjskiego w obszarze usług publicznych” – podkreślił mer Wilna Valdas Benkunskas.
Decyzja samorządu spotkała się z pytaniami ze strony części litewskiej sceny politycznej. Premier Mindaugas Sinkevičius oraz lider Demokratów Virginijus Sinkevičius wyrazili wątpliwości, czy działania te stanowią realne posunięcie programowe, czy jedynie zabieg PR. Odpowiadając na te uwagi, włodarz stolicy odrzucił zarzuty o czysto polityczny charakter decyzji, wskazując na ciągłość podejmowanych działań. „To nie jest politykowanie, lecz konkretne posunięcia dowodzące konsekwencji w działaniu” – podkreślił Valdas Benkunskas.
Zapewnił przy tym, że nowa praktyka nie oznacza zakazu używania języka na ulicach. Udzielanie pomocy ustnej, na przykład w placówkach medycznych, pozostaje możliwe, o ile dany pracownik zna język i wyrazi taką chęć. „Nie stygmatyzujemy samego języka rosyjskiego w taki sposób, by zakazywać mówienia nim na ulicach czy wszczynać postępowania, gdy go gdzieś usłyszymy” – zadeklarował Valdas Benkunskas.
Równolegle ze zmniejszaniem obecności języka rosyjskiego w urzędach wileński samorząd rozszerza ofertę edukacyjną skierowaną do obcokrajowców chcących opanować język państwowy. W tym roku przeznaczono dodatkowe 300 tysięcy euro na organizację bezpłatnych kursów stacjonarnych oraz szkoleń internetowych, z których ma skorzystać ponad tysiąc osób. Ponadto od jesieni w różnych punktach miasta zaczną działać cykliczne kluby językowe, wspierające praktyczną naukę mowy. Do końca roku władze stolicy planują także uruchomienie specjalnej platformy cyfrowej, która umożliwi zagranicznym mieszkańcom samodzielne szlifowanie umiejętności językowych.