Wiadomości

Operacje dezinformacyjne przed wyborami na Łotwie

Zdjęcie: Pixabay

Operacje dezinformacyjne przed wyborami na Łotwie

Andrzej Widera

28-09-2026 09:16

Jak donoszą łotewskie media, rosyjski wywiad i powiązane z nim sieci propagandowe przypuściły przed wyborami do Saeimy  atak dezinformacyjny, sięgając po klasyczne dla Kremla narzędzia wpływu psychologicznego. Obok tradycyjnej dezinformacji analitycy wykryli działalność grup klonujących zachodnie portale informacyjne w celu wypuszczania sfingowanych doniesień, jak na przykład rzekome zastrzelenie żołnierzy NATO przez ukraińskiego wojskowego. 

Nowym, niezwykle groźnym zjawiskiem jest celowe zatruwanie algorytmów sztucznej inteligencji ogromną ilością spreparowanych danych, co ma zdezorientować odbiorcę. Według służb kontrwywiadowczych ostatecznym celem tych operacji nie jest promowanie konkretnego kandydata, lecz wywołanie powszechnej apatii społecznej i zniechęcenie obywateli do udziału w głosowaniu.

Rosyjska propaganda celowo zniekształca autentyczne wydarzenia, aby dyskredytować jednych polityków, a faworyzować innych. W prorosyjskich mediach czołowi prozachodni politycy są ukazywani jako osoby niszczące krajową gospodarkę, a ugrupowania prawicowe otrzymują łatkę neonazistów. Z kolei jawnie promowane są formacje postulujące obronę języka rosyjskiego i wznowienie wschodniego handlu, na rzecz których agituje nawet działacz skazany na 10 lat więzienia za działalność antypaństwową.

Próby destabilizacji państwa wykraczają jednak poza wirtualną przestrzeń, zmuszając krajowe organy bezpieczeństwa do pilnej interwencji bezpośrednio na teranach przygranicznej Łatgalii. Na kilka dni przed otwarciem lokali wyborczych prześwietlono aż 6000 członków komisji, wymieniając osoby stwarzające realne zagrożenie dla uczciwości procedur. Zdecydowana większość takich dymisji wynikała z odbywania podróży do Rosji oraz na Białoruś już po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę, a także z aktywnego szerzenia prokremlowskich przekazów w sieci. Skala tej weryfikacji była tak duża, że w samym Dyneburgu w trybie natychmiastowym zwolniono ponad 20 osób, a w rejonie krasławskim polecenie całkowitej wymiany personelu nadeszło na zaledwie tydzień przed głosowaniem, wywołując niemałe utrudnienia logistyczne.

Mimo ogromnej presji czasu, narzuconych z góry ograniczeń i konieczności nagłego poszukiwania zastępstw, lokalnym sztabom udało się opanować sytuację w komisjach wyborczych. „Otrzymaliśmy pismo z Centralnej Komisji Wyborczej z informacją, że musimy podjąć niezbędne działania. Mimo wyzwań wszystkie zespoły są już w pełni skompletowane” – wyjaśniła Ruta Velika, szefowa miejskiej komisji wyborczej w Dyneburgu. Ryzyko werbunku łotewskich obywateli przez obce wywiady w trakcie prywatnych wyjazdów za wschodnią granicę zostało już drastycznie ograniczone na poziomie ustawowym. W 2025 roku weszły bowiem w życie nowe przepisy, które wprowadziły zakaz podróży urzędników państwowych  do Rosji i na Białoruś.
 


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.