Zdjęcie: Pixabay
28-05-2026 12:07
Państwa bałtyckie wracają do dyskusji o rezygnacji z sezonowej zmiany czasu. Temat został poruszony podczas spotkania ministrów transportu Łotwy, Litwy i Estonii, którzy omawiali litewską propozycję odejścia od przestawiania zegarków dwa razy w roku. Łotwa, Litwa i Estonia opowiadają się za wprowadzeniem na stałe czasu letniego. Jednocześnie kraje regionu podkreślają konieczność wypracowania wspólnego stanowiska, aby uniknąć sytuacji, w której sąsiednie państwa funkcjonowałyby w różnych strefach czasowych.
Ustępujący łotewski minister transportu Atis Švinka zwrócił uwagę na znaczenie koordynacji decyzji między państwami bałtyckimi. Jako przykład podał położone przy granicy miasta Valka i Valga, które jego zdaniem nie powinny znaleźć się w różnych strefach czasowych. Łotwa popiera utrzymanie czasu letniego jako nowego standardu, jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji chce przeprowadzenia szerszej debaty publicznej. Podobne stanowisko zajmują również przedstawiciele Estonii i Litwy.
Kluczowe znaczenie dla ostatecznych ustaleń może mieć stanowisko Finlandii. Estonia uważa bowiem za istotne zachowanie wspólnej strefy czasowej z Finlandią, która obecnie opowiada się za stałym czasem zimowym. Na poziomie Unii Europejskiej nadal nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie likwidacji sezonowej zmiany czasu. Państwa członkowskie pozostają podzielone, a stanowiska poszczególnych rządów w tej kwestii wciąż znacząco się różnią.