Zdjęcie: Pixabay
04-09-2026 09:24
Rząd Mołdawii zatwierdził nowelizację budżetu państwa na 2026 rok, zwiększając wydatki o blisko 2,8 miliarda lei i doprowadzając do wzrostu deficytu budżetowego do poziomu 23,07 miliarda lei, co stanowi niemal 6 procent produktu krajowego brutto. Zgodnie z nowymi założeniami dochody państwa wyniosą 80,27 miliarda lei, a wydatki sięgną 103,35 miliarda lei. Premier Vasile Tofan oraz lider rządzącej partii PAS Igor Grosu podkreślili, że sytuacja finansowa pozostaje pod kontrolą, zapowiadając jednocześnie konieczność dążenia do ograniczenia deficytu do poziomu 3 procent w kolejnych latach.
Dodatkowe fundusze przeznaczono na rozwój lokalny oraz wsparcie socjalne obywateli. Miliard lei trafi do Narodowego Funduszu Rozwoju Regionalnego na przedsięwzięcia w miejscowościach wiejskich, 560 milionów lei na jednorazowe zapomogi dla pracowników sfery budżetowej zarabiających poniżej 20 tysięcy lei miesięcznie, a 550 milionów lei zasili rekompensaty energetyczne w sezonie zimowym. Zwiększeniu nakładów towarzyszyły jednak cięcia w finansowaniu projektów ze środków zagranicznych o niemal 960 milionów lei z powodu opóźnień w ich wdrażaniu.
Decyzja rządu wywołała sprzeciw opozycji przed czytaniem projektu w parlamencie. Lider Partii Rozwoju i Zjednoczenia Mołdawii Ion Chicu skrytykował pośpieszne procedowanie poprawek, zwracając uwagę, że parlamentarzyści dostali zaledwie jedną noc na przeanalizowanie kluczowych dokumentów. Polityk ostrzegł również, że utrzymywanie tak wysokiej dziury budżetowej wymusi w przyszłości gwałtowne cięcia wydatków pod naciskiem międzynarodowych instytucji finansowych, co uderzy w krajową gospodarkę.
Zarzut nieudolności w zarządzaniu finansami podnieśli także pozostali przedstawiciele opozycji. „Przy obecnej władzy i tym rządzie Mołdawii nie czekają poprawa i wzrost w gospodarce” – podkreśliła posłanka komunistów Diana Caraman, wskazując na spadek jakości życia oraz brak wzrostu dochodów obywateli. Z kolei lider ugrupowania Demokracja w Domu Vasile Costiuc ocenił, że obóz rządzący zaciąga zobowiązania bez pokrycia w realnych przychodach państwa, próbując wywiązać się z obietnic składanych w trakcie kampanii wyborczej.