Zdjęcie: Pixabay
19-03-2026 11:51
Blokowanie sieci społecznościowych i internetu zaczyna coraz bardziej doskwierać Rosjanom. Media lokalne w eksklawie, nieco szerzej informują o sytuacji, jednak wciąż powołując się na media rosyjskie. Tak więc według tych komunikatów, rosyjski system blokowania internetu napotyka na "problemy techniczne", przez co użytkownicy czasami zyskują dostęp do serwisów objętych restrykcjami. Według źródeł branżowych i ekspertów ds. bezpieczeństwa, urządzenia filtrowania ruchu sieciowego, instalowane przez Roskomnadzor w sieciach operatorów, nie zawsze radzą sobie z rosnącą ilością danych.
Jak wyjaśniają media. technologia stosowana do blokowania opiera się na głębokiej analizie pakietów danych (DPI). Przy przeciążeniu system automatycznie przepuszcza część ruchu, co skutkuje tymczasową dostępnością wcześniej zablokowanych stron. Obecnie w rosyjskiej sieci działa około 2,5 miliona reguł filtracyjnych, a niektóre węzły pracują na granicy wydajności, co pozwala użytkownikom na chwilowy dostęp do WhatsApp czy YouTube w zależności od operatora i segmentu sieci.
Dużą część obciążenia generuje komunikator „Telegram” wraz z protokołem MTProxy, zaprojektowanym w celu obejścia blokad. Analiza tego ruchu wymaga dodatkowych zasobów urządzeń filtrujących. Dodatkowo regularne zdalne restartowanie sprzętu przez operatorów może czasowo resetować ustawienia, co również prowadzi do chwilowego odblokowania stron.
Ani Roskomnadzor, ani czołowi operatorzy - „Rostelekom”, MTS, „Wimpelkom” i „MegaFon” - nie potwierdzają, że zablokowane serwisy zostały celowo udostępnione. Władze podkreślają, że decyzje o znoszeniu blokad nie były podejmowane, a operatorzy odmówili komentarzy w tej sprawie.
Problemy z dostępem do internetu odbijają się na codziennym funkcjonowaniu użytkowników, utrudniając komunikację i korzystanie z usług cyfrowych. Poseł Dumy Państwowej Aleksandr Juszczenko podkreślił, że konieczne jest „jasne wyjaśnienie” działań regulatora wobec „Telegramu”, który częściowo blokował kanały z naruszeniami prawa, pozostając jednocześnie dostępnym dla wielu użytkowników. Oczywiście te materiały prasowe opatrzone są adnotacją o zakazaniu w Rosji działalności firmy Meta.