Zdjęcie: Wikipedia
15-04-2026 10:51
Rosyjska Duma Państwowa niemal jednogłośnie poparła projekt przepisów, które dają prezydentowi prawo do wysyłania sił zbrojnych poza granice kraju w celu ochrony rosyjskich obywateli. Nowelizacja ustaw o obywatelstwie i obronie ma stać się fundamentem prawnym dla operacji wojskowych w sytuacjach, gdy Rosjanie za granicą zostaną aresztowani lub oskarżeni przez organy międzynarodowe i sądy, których jurysdykcji Moskwa nie uznaje. Podczas głosowania w niższej izbie parlamentu za inicjatywą opowiedziało się 413 deputowanych, przy braku głosów sprzeciwu.
Co ciekawe, w mediach królewieckich zaznaczano fragment wypowiedzi przewodniczącego Komisji Obrony Dumy Państwowej Andrieja Kartapołowa, iż jednym z powodów procedowania takiej ustawy było zatrzymanie w Polsce rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina. Choć Kreml prezentuje te zmiany jako środek ochrony prawnej rodaków, ukraińscy eksperci i zachodni obserwatorzy postrzegają je jako przygotowanie zaplecza do przyszłych agresji.
Andrij Kowalenko, szef centrum przeciwdziałania dezinformacji przy ukraińskiej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, uważa, że jest to element operacji hybrydowej wymierzonej w Europę, zwłaszcza w państwa bałtyckie. „Próbują zastraszyć europejskie społeczeństwa możliwością wojny, aby nie wspierały obecnych polityków, lecz wybierały ludzi takich jak Viktor Orbán w nadziei na uniknięcie konfliktu” – wskazał Kowalenko.
Eksperci zwracają uwagę, że obecna aktywność legislacyjna wpisuje się w utrwalony schemat działania rosyjskiego reżimu. Moskwa wielokrotnie wykorzystywała pretekst obrony mniejszości rosyjskojęzycznej lub osób, którym masowo wydawała paszporty, do ingerencji w suwerenność innych państw. Podobną taktykę zastosowano przed wojną w Gruzji w 2008 roku, podczas aneksji Krymu w 2014 roku oraz w okresie poprzedzającym pełnowymiarową inwazję na Ukrainę, gdy przyspieszono nadawanie obywatelstwa mieszkańcom Donbasu.
Głos w tej sprawie zabrał również rosyjski opozycjonista Garri Kasparow, podkreślając skłonność Władimira Putina do tworzenia formalnych pozorów legalności dla swoich działań. Według niego nowe prawo nie jest odosobnionym aktem, lecz przygotowaną fasadą dla ewentualnego uderzenia w kraje NATO. „Jest całkowicie oczywiste, że podstawa prawna do ataku na NATO lub dalszej agresji została już przygotowana” – ocenił Kasparow w rozmowie z Forum Wolnej Rosji.
Zdaniem opozycjonisty, zagrożenie ze strony Rosji może obecnie przybrać formy asymetryczne zamiast tradycyjnej inwazji na dużą skalę. Kasparow sugeruje, że Kreml, nie dysponując siłami do konwencjonalnej wojny z Sojuszem, może postawić na destabilizację za pomocą sabotażu, operacji specjalnych czy ataków dronów na infrastrukturę. Nowy kierunek agresji mógłby służyć dyktaturze do odwrócenia uwagi od braku sukcesów na Ukrainie i podtrzymania wewnętrznych napięć w samej Rosji.