Zdjęcie: Pixabay
16-09-2026 08:43
Jak wczoraj podały media, dron który wleciał na Litwę od strony Białorusi, przenosił ładunki wybuchowe, których unieszkodliwieniem zajęli się specjaliści z policyjnej jednostki antyterrorystycznej Aras. Natomiast w odpowiedzi na naruszenie granicy dyplomacja w Wilnie zapowiedziała przekazanie do Mińska oficjalnej noty protestacyjnej. „Zakończono plan operacyjny, a ostateczne dane potwierdzają wykrycie ładunku wybuchowego, który został już zneutralizowany przez saperów” – poinformował Robertas Kaunas, litewski minister obrony.
Wojskowi analitycy ostrzegają, że państwa graniczące ze strefą konfliktu muszą przygotować się na częstsze incydenty z użyciem sprzętu latającego oraz rosnące ryzyko celowych operacji sabotażu i dywersji. „Trzeba nastawić się na to, że eskalacja może rosnąć i będziemy coraz częściej spotykać się z takimi lotami dronów, ponieważ znajdujemy się w strefie granicznej wielkiej wojny” – ocenił Tomas Janeliūnas, profesor wileńskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych.
Wtargnięcie wywołało również stanowczą reakcję najwyższych unijnych urzędników, którzy łączą sytuację na Litwie z niedawnymi działaniami wymierzonymi w duńskie śmigłowce nad Morzem Bałtyckim. „Europa po raz kolejny obudziła się, widząc lekkomyślne i niebezpieczne zachowanie Rosji, co jest częścią szerszego modelu agresji, mającego na celu sprawdzenie naszej gotowości oraz determinacji” – powiedziała Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej.
Sytuacja na litewskim niebie stała się powodem nadzwyczajnych konsultacji na szczeblu ministerialnym. Do bazy lotniczej w Szawlach pilnie przybył szef włoskiego resortu obrony, aby wspólnie ze swoim litewskim odpowiednikiem podsumować nocne wydarzenia. Podczas spotkania potępiono agresywne poczynania Moskwy, kładąc szczególny nacisk na skuteczność systemów obronnych oraz gwarancje wynikające z obecności sił sojuszniczych w regionie. „Obecność włoskich samolotów jest wyraźnym dowodem na wagę sojuszu i tego, co oznacza bycie sojusznikiem” – oświadczył Guido Crosetto.