Zdjęcie: Pixabay
23-01-2026 09:58
Rosyjskie władze wprowadziły w ostatnich miesiącach nowe ograniczenia dotyczące ruchu statków handlowych w portach Morza Czarnego, koncentrując się na jednostkach, które wcześniej zawijały do portów na Ukrainie. Zmiany te wpływają na funkcjonowanie rynku żeglugowego i generują dodatkowe koszty dla uczestników handlu morskiego.
Jak podaje portal „Centrum Strategii Transportowych”, statki spełniające to kryterium są obecnie kierowane na rozszerzone kontrole prowadzone przez FSB. Hennadij Iwanow, współzałożyciel i dyrektor firmy BPG Shipping, poinformował, że procedury te mogą wydłużyć postój statku nawet do dwóch dni, a w niektórych przypadkach obejmują również sprawdzenie podwodnej części kadłuba. Jak stwierdził, „FSB prowadzi dodatkowe inspekcje, które potrafią znacząco opóźnić obsługę statku”.
Z relacji brokerów morskich wynika, że rosyjskie służby nie przedstawiły oficjalnych zasad kwalifikacji statków do takich działań. W praktyce funkcjonuje jednak nieformalna reguła, zgodnie z którą jednostka może mieć maksymalnie jedno zawinięcie do portu na Ukrainie wśród dziesięciu ostatnich podróży. W przypadku częstszych wizyt armator musi liczyć się z odmową załadunku lub rozładunku w rosyjskim porcie czarnomorskim.
Nowe realia są już uwzględniane w dokumentach handlowych. Jak wskazał Iwanow, „operatorzy próbują zapisywać w umowach czarterowych, że czas poświęcony na kontrole obciąża armatora, a przy odmowie obsługi musi on zapewnić jednostkę zastępczą”. Jego zdaniem działania te są trudne do uzasadnienia ekonomicznie, ponieważ prowadzą do wzrostu kosztów własnego eksportu Rosji. Jednocześnie mogą one w krótkiej perspektywie doprowadzić do ograniczenia dostępnego tonażu i wzrostu stawek frachtowych dla całego eksportu z Morza Czarnego.
Zaostrzenie procedur wobec statków handlowych już zdarzał się wcześniej. Latem 2025 roku, po serii incydentów w infrastrukturze przeładunku ropy, Rosja wprowadziła obowiązek uzyskiwania zgód FSB dla tankowców kierujących się po załadunek ropy i produktów naftowych. Wcześniej prezydent Władimir Putin podpisał ustawę nakładającą na zagraniczne jednostki obowiązek uzyskania zgody FSB na wejście do rosyjskich portów, co czasowo doprowadziło do wstrzymania załadunków ropy w portach Morza Czarnego.
Restrykcje te szczególnie dotknęły eksport zbóż. Ograniczenia w dostępie do rosyjskich portów, istotnie utrudniły wywóz surowca, który w poprzednim sezonie odpowiadał za blisko jedną czwartą całego morskiego eksportu zbóż. Dodatkowo od 21 lipca wszystkie statki przypływające z zagranicy mogą wchodzić do rosyjskich portów wyłącznie po uzyskaniu zgody kapitana portu zatwierdzonej przez funkcjonariusza Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Równolegle państwowy operator „Rosmorport” rozpoczął procedury zakupu usług związanych z podwodną inspekcją statków oczekujących na kotwicowiskach w portach Astrachań i Olja.