Zdjęcie: Pixabay
12-08-2026 14:36
Ukraina wciąż zwleka z dołączeniem do Jednolitego Obszaru Płatności w Euro (SEPA), co przynosi znaczne straty finansowe rodzimemu biznesowi i spowalnia tempo integracji europejskiej w porównaniu z sąsiednią Mołdawią. Główną przeszkodą na drodze do uzyskania dostępu jest brak woli politycznej w Radzie Najwyższej, gdzie utknął projekt dedykowanej ustawy. Przepis ten zakłada utworzenie centralnego Rejestru Rachunków i Sejfów, co stanowi kluczowy wymóg Unii Europejskiej w zakresie monitoringu finansowego.
Przepaść w podejściu obu państw pokazuje przykład Mołdawii, która dołączyła do strefy SEPA w październiku 2025 roku. W ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy średni koszt przelewu do kontrahentów z UE spadł tam z 20 do 1,11 euro, pozostawiając w realnej gospodarce blisko 11,6 mln euro. W przypadku Ukrainy roczne straty z tytułu samych prowizji bankowych szacuje się na kwotę od 70 do 200 mln euro, co oznacza od 6 do 17 mln euro strat miesięcznie. Z wyliczeń resortu finansów wynika, że około 120 tysięcy ukraińskich małych i średnich firm handlujących z UE mogłoby zaoszczędzić nawet do 4 tysięcy euro rocznie.
Zwłoka ta generuje nie tylko bezpośrednie straty gospodarcze, ale też paraliżuje realizację zobowiązań międzynarodowych. Przyjęcie ustawy jest warunkiem otrzymania 1 mld dolarów pożyczki z Banku Światowego oraz stanowi kluczowy wskaźnik w ramach instrumentu Ukraine Facility, gdzie skumulowane zaległości w wypłatach ze względu na niewykonane reformy sięgnęły już 7,35 mld euro. Co więcej, dalsze opóźnienia narażają Kijów na konieczność spełnienia znacznie surowszych wymogów Unii Europejskiej w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy, które wejdą w życie w lipcu 2027 roku.
Biorąc pod uwagę wymogi proceduralne Europejskiej Rady ds. Płatności (EPC), nawet przy natychmiastowym przyjęciu ustawy jesienią 2026 roku, Ukraina zdoła połączonymi siłami wejść do systemu SEPA najwcześniej w 2028 roku. Eksperci z Centrum Strategii Ekonomicznej apelują do parlamentu o jak najszybsze uchwalenie projektu 14327-d, ostrzegając, że brak postępów w nadchodzącym raporcie Komisji Europejskiej dotyczącym rozszerzenia może zepchnąć Ukrainę do grupy „wolniejszych” kandydatów i osłabić jej pozycję negocjacyjną.