Wiadomości

Wpływ kryzysu paliwowego na Mołdawię

Zdjęcie: Pixabay

Wpływ kryzysu paliwowego na Mołdawię

Andrzej Widera

10-03-2026 08:07

Rosnące ceny paliw w Mołdawii skłoniły władze do poszukiwania rozwiązań, które złagodzą skutki podwyżek dla odbiorców. Minister energetyki Dorin Junghietu poinformował, że w trakcie spotkania z importerami i dystrybutorami produktów naftowych analizowano mechanizmy pozwalające wprowadzać podwyżki stopniowo, tak aby nie uderzyły one nagle w kierowców i przedsiębiorstwa. Jak podkreślił, wzrost cen jest widoczny zarówno na rynkach światowych, jak i w regionie, dlatego rząd chce ograniczyć jego bezpośrednie konsekwencje dla mieszkańców kraju.

Tymczasem pojawiły się sygnały, że niektóre stacje paliw wprowadziły ograniczenia sprzedaży oleju napędowego. Według relacji kierowców osoby prywatne mogą zatankować maksymalnie paliwo o wartości 250 lei, natomiast przedsiębiorcy do 50 litrów. Minister zapowiedział sprawdzenie tych informacji. Jak zaznaczył, inspektorat odpowiedzialny za nadzór nad produktami nieżywnościowymi i ochronę konsumentów bada zgłoszenia dotyczące ograniczania ilości paliwa wydawanego jednej osobie.

Władze zapewniają, że dostawy paliw i energii elektrycznej pozostają stabilne, a dostępne zapasy pozwalają pokryć bieżące potrzeby kraju i utrzymać funkcjonowanie kluczowych usług publicznych. Rząd ogłosił jednak 4 marca 60-dniowy stan alertu w sektorze energetycznym. Decyzję podjęto w związku z konsekwencjami konfliktu na Bliskim Wschodzie, który wpływa na światowe rynki energii. Po zablokowaniu przez Iran żeglugi tankowców w cieśninie Ormuz eksperci zaczęli ostrzegać nie tylko przed wzrostem cen paliw, ale również możliwymi podwyżkami cen gazu.

W wyniku tej sytuacji, ministerstwo energetyki zaproponowało utworzenie strategicznych rezerw produktów naftowych wystarczających na 90 dni. Projekt ustawy przewiduje, że połowę zapasów będą tworzyć instytucje państwowe, a połowę firmy importujące paliwa. Co najmniej 60 procent rezerw ma być przechowywane w kraju, a pozostała część może znajdować się za granicą. W rezerwach mają znaleźć się m.in. olej napędowy, benzyna i paliwo lotnicze, które będą wykorzystywane w sytuacjach kryzysowych lub przy zakłóceniach dostaw.

Drożejąca ropa może również odbić się na inwestycjach infrastrukturalnych. Minister infrastruktury i rozwoju regionalnego Vladimir Bolea wskazał, że z ropy powstają materiały takie jak asfalt czy olej napędowy wykorzystywany przy budowie dróg. Jak zaznaczył, już rozpoczęte projekty obejmujące 54 kilometry tras realizowane są bez większych problemów, ponieważ materiały zostały wcześniej zakupione. Trudności mogą natomiast dotyczyć około 210 kilometrów dróg planowanych do ogłoszenia w przetargach, których koszty mogą wzrosnąć wraz z cenami surowców. Minister zapowiedział analizę sytuacji i rozmowy z przedstawicielami branży drogowej.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.