Zdjęcie: Wikipedia
22-07-2026 15:00
Rosyjska kampania dronowa nad Europą – prowadzona najprawdopodobniej przy użyciu jednostek „floty cieni” na wodach międzynarodowych – ujawniła krytyczne luki w sojuszniczej obronie powietrznej, regulacjach prawnych oraz spójności politycznej. Pokazała tym samym, że próg wspólnej reakcji jest zawieszony wyżej, niż zakładały europejskie koncepcje odstraszania.
Między sierpniem 2024 a lutym 2026 roku bezzałogowce pojawiały się w przestrzeni powietrznej kilkunastu państw NATO oraz Irlandii. Zmuszało to do wielokrotnego paraliżowania pracy kluczowych lotnisk cywilnych, zakłócało operacje wojskowe i naruszało strefy bezpieczeństwa najwrażliwszych obiektów obronnych w Europie – w tym baz objętych programem udostępniania broni jądrowej (Nuclear Sharing), gdzie stacjonują amerykańskie bomby B61-12, a także bazy francuskich strategicznych okrętów podwodnych na półwyspie Île Longue.
Z analizy przedstawionej w raporcie wynika, że przeprowadzenie tej kampanii przez Kreml jest wysoce prawdopodobne. Równie prawdopodobne jest wykorzystywanie rosyjskich statków oraz jednostek z tzw. floty cieni jako pływających platform do startu i przechwytywania dronów, co wpisuje się w szerszą wojnę hybrydową prowadzoną przez Rosję przeciwko Europie.
Analiza zespołu IISS - link do całości w źródle