Zdjęcie: Pixabay
02-10-2026 10:46
Zaledwie dwa dni przed wyborami parlamentarnymi Łotwa wprowadziła w trybie pilnym całkowity zakaz importu artykułów spożywczych z Rosji oraz Białorusi. Nowe prawo domyka przepisy obowiązujące od marca 2024 roku, które dotychczas blokowały jedynie wwóz produktów rolnych i pasz. Luki w embargu pozwalały na swobodny handel rosyjskimi i białoruskimi wyrobami spożywczymi.
Skala zjawiska okazała się znacząca dla łotewskiego rynku. Według najnowszych danych tamtejszego resortu rolnictwa tylko w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy bieżącego roku do kraju sprowadzono wschodnią żywność o wartości 6,6 miliona euro. Statystyki celne obejmują również import zakazanych już wcześniej towarów rolnych i paszowych wycenionych na ponad 18 milionów euro, jednak urzędnicy tłumaczą tę kwotę wyłącznie statusem państwa tranzytowego, z którego ładunki trafiały ostatecznie na inne rynki państw Unii Europejskiej.
Nagłe przyjęcie sankcji w trakcie ostatniego posiedzenia ustępującego parlamentu ujawniło wyborcze podziały wewnątrz obozu władzy. „Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego ministerstwo gospodarki niczego takiego wtedy nie zaproponowało, bo miałam wrażenie, że już dawno nie handlujemy takimi rzeczami” – przyznała Evika Siliņa, posłanka i była premier Łotwy. Zupełnie inną wersję wydarzeń przedstawił obóz jej dawnych koalicjantów, wskazując na blokowanie inicjatywy. „Być może i my powinniśmy byli głośniej i bardziej stanowczo się o to dopominać, ale nie jest łatwo, gdy obaj partnerzy koalicyjni są przeciw” – stwierdził Kaspars Briškens, były minister transportu.
Z kolei od 1 stycznia 2027 roku z łotewskich mediów publicznych (LSM) całkowicie znikną treści w języku rosyjskim. Zgodnie z przyjętą 1 października nowelizacją ustawy, będącą realizacją wyroku Sądu Konstytucyjnego, publikacje rosyjskojęzyczne obecne jeszcze na portalu LSM.lv, w mediach społecznościowych oraz w docierających do mniejszości materiałach redakcji łatgalskiej ulegną likwidacji. Parlament dopuścił zaledwie kilka wąskich wyjątków, ograniczając dopuszczalność użycia tego języka wyłącznie do sytuacji nadzwyczajnych, oraz konieczności dementowania dezinformacji zagrażającej demokracji i państwu łotewskiemu.Krok ten ostatecznie przypieczętowuje proces wycofywania języka rosyjskiego z oficjalnego obiegu, zamykając lukę po tym, jak wcześniej wyeliminowano go z ogólnokrajowych anten radiowych i telewizyjnych.