Zdjęcie: Pixabay
26-06-2026 14:55
Jak wykazały niedawne incydenty radiologiczne, zdolność Europy do wykrywania i reagowania na zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne i nuklearne jest ograniczona. Istniejące możliwości mają w dużej mierze charakter reaktywny, opierają się na mozaice systemów krajowych i pozostają zależne od wsparcia zewnętrznego oraz infrastruktury finansowanej przez USA. Zamknięcie tej luki w bezpieczeństwie będzie wymagało skoordynowanego przejścia w kierunku programowej, ogólnoeuropejskiej architektury wykrywania.
17 kwietnia na przeciwnych krańcach kontynentu europejskiego, w odstępie zaledwie kilku godzin, doszły do skutku dwa incydenty radiologiczne. Na przejściu granicznym w Medyce w południowo-wschodniej Polsce funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali Ukrainkę podczas rutynowej kontroli. Jeden ze studolarowych banknotów, które przy sobie miała, wykazał poziom promieniowania 1905 razy wyższy niż dopuszczalny próg. Był to drugi taki przypadek w ciągu pięciu miesięcy.
Artykuł Jacka Siewiery, byłego szefa BBN oraz Jima Stokesa dla Atlantic Council - link do całości w źródle