Zdjęcie: APKB
27-04-2026 09:20
Czterdziesta rocznica katastrofy w Czarnobylu stała się dla białoruskich sił demokratycznych okazją do wystosowania dramatycznego apelu o przywrócenie krajowi statusu wolnego od broni atomowej. Swiatłana Cichanouska, wspominając własne dzieciństwo spędzone w skażonej strefie w Mikaszewiczach, podkreśliła, że największą raną Czarnobyla była nie tylko radiacja, ale przede wszystkim milczenie ówczesnych władz. Według liderki opozycji obecny reżim powiela te same tragiczne błędy, ukrywając incydenty w elektrowni w Ostrowcu i godząc się na rozmieszczenie rosyjskich głowic jądrowych na terytorium Białorusi.
Zjednoczony Gabinet Przejściowy oficjalnie zażądał wycofania rosyjskiej broni nuklearnej, nazywając jej obecność bezpośrednim zagrożeniem dla niepodległości kraju i bezpieczeństwa obywateli. W specjalnym oświadczeniu wskazano, że zmiany w konstytucji z 2022 roku, które zniosły atomową neutralność Białorusi, czynią z państwa cel militarny i zakładnika imperialnych ambicji Kremla. Opozycja alarmuje, że po 32 latach rządów Alaksandra Łukaszenki pomoc dla ofiar Czarnobyla została drastycznie ograniczona, a na skażonych ziemiach ponownie uprawia się żywność, co stanowi przejaw skrajnej nieodpowiedzialności.
Równolegle szereg organizacji pozarządowych i ekologicznych, w tym „Zielona Białoruś” i „Ecodom”, przyjęło wspólną rezolucję ostrzegającą przed rosnącym ryzykiem globalnego konfliktu nuklearnego. Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że współczesne ataki na obiekty jądrowe podczas wojny na Ukrainie obnażyły słabość zabezpieczeń elektrowni atomowych. Sygnatariusze domagają się przywrócenia obywatelom prawa do rzetelnej informacji o skażeniu, ochrony socjalnej dla likwidatorów oraz pełnej przejrzystości w funkcjonowaniu elektrowni w Ostrowcu, zgodnie ze standardami Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.
Pamięć o ofiarach tragedii uczczono również podczas licznych manifestacji na uchodźstwie. W Warszawie ponad 100 osób, w tym Paweł Łatuszka i Franak Wiaczorka, przeszło w marszu od pomnika Kopernika do pomnika Marii Skłodowskiej-Curie. Uczestnicy nieśli transparenty przeciwko militaryzacji Białorusi i portrety więźniów politycznych. „Czarnobyl to wspólne nieszczęście, które nas jednoczy” – podkreślali działacze, wskazując, że walka o prawdę historyczną nierozerwalnie wiąże się dziś z walką o suwerenność państwa.
Podobna uroczystość odbyła się w Wilnie, gdzie w ceremonii składania kwiatów wzięli udział nie tylko białoruscy aktywiści i noblista Aleś Bialacki, ale także dyplomaci z kilkunastu krajów, w tym z Polski, USA i Wielkiej Brytanii. Międzynarodowa obecność podczas tych wydarzeń ma być sygnałem, że świat nie zapomniał o białoruskiej tragedii. Jak zauważyli przedstawiciele biura Cichanouskiej, czuwanie nad prawdą o skutkach katastrofy z 1986 roku jest obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń, które nie powinny stać się ofiarami błędów przeszłości.