Wiadomości

Estonia unika zatrzymywania tankowców "floty cieni"

Zdjęcie: mil.ee

Estonia unika zatrzymywania tankowców "floty cieni"

Dodał: Andrzej Widera

13-04-2026 09:16

Tallinn wykazuje dużą powściągliwość wobec rosyjskiej „floty cieni” operującej na Morzu Bałtyckim, obawiając się, że próby zatrzymywania jednostek omijających sankcje mogą doprowadzić do bezpośredniego starcia zbrojnego. Dowódca estońskiej marynarki wojennej, Ivo Värk, przyznał, że ryzyko eskalacji militarnej jest obecnie zbyt wysokie, by poprzez abordaż przejmować tankowce.

Choć inne kraje europejskie, takie jak Szwecja czy Francja, podejmują bardziej zdecydowane kroki w celu zatrzymywania wysłużonych jednostek, Estonia zmieniła taktykę po incydencie z maja 2025 roku. Wówczas próba wejścia na pokład tankowca Jaguar zakończyła się interwencją rosyjskiego myśliwca, który naruszył przestrzeń powietrzną NATO i eskortował statek na wody bezpieczne dla Kremla.

Obecnie rosyjska obecność militarna w Zatoce Fińskiej jest znacznie bardziej widoczna niż to było w przeszłości. Moskwa wprowadziła stałe patrole okrętów wzdłuż szlaków handlowych, co ma stanowić jasny sygnał ochrony dla floty transportowej. Jak zauważył komandor Värk, sytuacja na Bałtyku różni się od tej na Morzu Północnym czy Atlantyku, gdzie mniejsza aktywność rosyjskich sił morskich daje państwom zachodnim większą swobodę operacyjną. „Ryzyko eskalacji i starcia zbrojnego jest tam znacznie niższe” – stwierdził dowódca, dodając, że Estonia rozważyłaby interwencję jedynie w sytuacjach krytycznych, takich jak zagrożenie infrastruktury podwodnej lub katastrofa ekologiczna.

Co warte zauważenia, w okolicach wyspy Vaindloo, znajdującej się w estońskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, zgromadziła się spora liczba jednostek czekających na załadunek w rosyjskich portach. Liczba zakotwiczonych tam tankowców wzrosła ostatnio do około 30. Służby morskie szacują, że nawet połowa z tych statków znajduje się na międzynarodowych listach sankcyjnych. Niepokój budzi również fakt, że długotrwały postój tak dużej liczby jednostek blisko wybrzeża sprzyja nielegalnej komunikacji i zaopatrywaniu statków z lądu przez łodzie unikające wykrycia przez radary.

Mimo presji międzynarodowej na ukrócenie procederu omijania sankcji, Kreml twardo stoi na stanowisku, że jego jednostki mają pełne prawo do swobodnej żeglugi po wodach Bałtyku. Rosja otwarcie deklaruje gotowość do militarnej odpowiedzi na każdą próbę zatrzymania jej floty. Podczas niedawnego rejsu patrolowego z udziałem mediów, w pobliżu tankowców wyraźnie widoczna była rosyjska korweta, co potwierdza stały nadzór wojskowy nad transportem surowców w tym regionie.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.