Wiadomości

Estońscy eksperci o rosyjskich groźbach

Zdjęcie: Wikipedia

Estońscy eksperci o rosyjskich groźbach

Dodał: Andrzej Widera

28-05-2026 09:57

Estońscy eksperci ds. bezpieczeństwa odrzucają spekulacje pojawiające się w zachodnich mediach  o możliwym rosyjskim ataku na państwa bałtyckie. Ich zdaniem część publikacji bezkrytycznie powiela przekaz Kremla i wzmacnia rosyjskie operacje dezinformacyjne. Były szef estońskiego wywiadu Rainer Saks ocenił, że Moskwa od lat buduje narrację o zagrożeniu dla regionu Morza Bałtyckiego, wykorzystując przy tym sposób relacjonowania wydarzeń przez zagraniczne media.

W ostatnich dniach Rosja ponownie groziła Ukrainie dużymi atakami na Kijów i wzywała cudzoziemców do opuszczenia miasta. Saks podkreślił jednak, że zmasowane ostrzały trwają od 2022 roku i nie świadczą o pojawieniu się nowych rosyjskich możliwości wojskowych. „To operacja propagandowa mająca przywrócić Rosji inicjatywę strategiczną ” – powiedział ekspert. Według Saksa rosyjskie działania propagandowe są wieloetapowe. Najpierw radykalne tezy pojawiają się w mediach społecznościowych lub wypowiedziach komentatorów, później trafiają do debaty publicznej, a następnie są powtarzane przez polityków w łagodniejszej formie. „Przestrzeń informacyjna jest wcześniej przygotowywana przez media” – zaznaczył.

Ekspert dodał, że obecnie nie ma sygnałów świadczących o przygotowaniach Rosji do rozszerzenia wojny poza Ukrainę. Podobne stanowisko prezentuje estoński wywiad, który ocenia, że Moskwa nie planuje ataku na Estonię ani inne państwa NATO w najbliższym roku. Jednocześnie służby podkreślają konieczność dalszego wzmacniania obronności i odstraszania. Były dowódca estońskich sił zbrojnych Martin Herem zaznaczył jednak, że sytuacja bezpieczeństwa pozostaje napięta. Jego zdaniem Rosja nadal mogłaby stosunkowo szybko stworzyć zagrożenie dla państw bałtyckich, szczególnie gdyby walki na Ukrainie zostały wstrzymane. Ostrzegł również przed nasilaniem się rosyjskich działań hybrydowych i operacji dezinformacyjnych.

W Estonii trwają też rozmowy o zmianach w strukturze dowodzenia NATO. Plan zakłada przekazanie odpowiedzialności za obronę Estonii i Łotwy niemiecko-holenderskiemu korpusowi NATO z siedzibą w Münster. Obecnie siły Sojuszu w regionie podlegają wielonarodowemu korpusowi w Szczecinie. Generał w stanie spoczynku Neeme Väli ocenił, że zmiany są dostosowaniem NATO do nowej sytuacji bezpieczeństwa i większej roli europejskich państw w dowodzeniu. Herem uznał plan za korzystny, choć przyznał, że początkowo może dojść do przejściowego osłabienia zdolności dowodzenia.

Holenderskie media podały, że do Estonii może zostać wysłanych kilkudziesięciu żołnierzy z Niemiec i Holandii, którzy pomogą utworzyć nowe centrum dowodzenia. Szczegóły projektu nie są jeszcze znane, ale przygotowania infrastrukturalne mają już trwać. Wśród możliwych lokalizacji wymieniana jest Parnawa. Estońscy eksperci zwracają też uwagę na coraz bardziej agresywną retorykę Kremla wobec państw bałtyckich. Rosyjscy przedstawiciele oskarżają kraje regionu o wspieranie ukraińskich ataków dronowych i zapowiadają działania odwetowe. Według specjalisty ds. bezpieczeństwa Ilmara Raaga Kreml szczególnie wykorzystuje momenty politycznej niestabilności, by zwiększać presję informacyjną.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.