Wiadomości

Rosyjskie ćwiczenia na jeziorze Pejpus - test czy prowokacja?

Zdjęcie: Robin Jarsson Flickr

Rosyjskie ćwiczenia na jeziorze Pejpus - test czy prowokacja?

Dodał: Andrzej Widera

14-07-2026 12:49

Według "Postimees", nietypowe manewry wojskowe na jeziorze Pejpus, przez którego środek przebiega granica estońsko-rosyjska, wywołały poruszenie w estońskich resortach siłowych. Rosyjskie wojsko przeprowadziło tam ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji, nie przekazując stronie estońskiej żadnego wcześniejszego powiadomienia. Co warte zauważenia, to po raz kolejny, estońskie władze powiadomiły o tym incydencie dopiero kilka dni po fakcie.

Sytuację, do której doszło 9 lipca, estońskie służby zinterpretowały jako ćwiczenie walki z dronami nawodnymi, ponieważ żołnierze strzelali do ruchomego celu umieszczonego na wodzie. To pierwszy przypadek w historii, kiedy Rosja zdecydowała się na użycie broni bezpośrednio na akwenie, a nie na lądowej części pasa przygranicznego. Estoński minister obrony Hanno Pevkur ujawnił, że tamtejsze służby określiły jednostkę odpowiedzialną za te działania, jednak odmówił upublicznienia jej nazwy. Szef resortu powiązał nagłe ćwiczenia ze specyficznymi problemami logistycznymi po drugiej stronie granicy, sugerując wręcz panikę i chaos w rosyjskich strukturach bezpieczeństwa.

„Mamy informacje, że kryzys paliwowy dotknął już nawet rosyjską straż graniczną – wokół swoich posterunków koszą już trawę za pomocą zwykłych kos” – stwierdził Pevkur, wskazując, że to właśnie te kłopoty oraz trudne warunki pogodowe w Zatoce Fińskiej mogły zmusić Rosjan do przeniesienia ćwiczeń na jezioro Pejpus. Z kolei minister spraw wewnętrznych Igor Taro ocenił to wydarzenie jako celową prowokację, wpisującą się w stały schemat testowania granic i procedur bezpieczeństwa wolnego świata przez wschodniego sąsiada.

Mimo braku oficjalnego zawiadomienia ze strony Moskwy, estoński Departament Policji i Straży Granicznej na bieżąco kontrolował sytuację na jeziorze, które stanowi jednocześnie zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Przedstawiciele południowego okręgu straży granicznej zapewnili, że choć odgłosy wystrzałów były wyraźnie słyszalne po estońskiej stronie, to codzienne procedury monitoringu pozwoliły na zachowanie pełnej kontroli nad sytuacją.

Co ciekawe, tego samego dnia nad graniczną rzeką Narwą Rosjanie wypuścili balon zwiadowczy wyposażony w aparaturę szpiegowską, który zniknął następnego dnia wieczorem. Estońskie MSW apeluje jednak o zachowanie spokoju i ignorowanie zagranicznych spekulacji medialnych. Igor Taro podkreślił, że choć incydenty są skrupulatnie rejestrowane, to obywatele nie mają powodów do obaw, a estońskie służby wyciągają z tych prowokacji odpowiednie wnioski obronne.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.