Zdjęcie: Pixabay
26-08-2026 09:50
Władze Autonomii Gagauzji w Komracie zaostrzają spór z władzami w Kiszyniowie i podejmują krok w stronę otwartego podważenia decyzji mołdawskiej stolicy. Deputowani Zgromadzenia Ludowego Gagauzji zwołali nadzwyczajną sesję, podczas której zamierzają oficjalnie odrzucić wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 lipca uznający za niekonstytucyjne kluczowe przepisy ustawy o specjalnym statusie prawnym regionu.
W przygotowanym projekcie deklaracji deputowani z Komratu oskarżają mołdawski rząd o wywoływanie niestabilności państwa, niszczenie wypracowanego w 1994 roku konsensusu oraz dążenie do sprowadzenia autonomii do roli zwykłego rejonu administracyjnego. Politycy podkreślają, że ograniczenie praw regionu nastąpiło bez konsultacji z władzami lokalnymi, bez przeprowadzenia debat i bez opinii Komisji Weneckiej. W odpowiedzi deputowani proponują uznanie lipcowej decyzji sądu konstytucyjnego za pozbawioną mocy prawnej, domagają się wycofania z mołdawskiego parlamentu projektu nowelizacji Kodeksu wyborczego i grożą zaskarżeniem działań Kiszyniowa na forum OBWE, ONZ, Komisji Weneckiej oraz do władz Turcji.
Nadzwyczajne posiedzenie ma również rozstrzygnąć kwestię terminu wyborów baszkana, czyli szefa autonomii. Urząd ten pozostaje nieobsadzony od 2025 roku, kiedy sprawująca go Evghenia Guțul została skazana na siedem lat więzienia za nielegalne finansowanie dawnej partii Șor. Wśród polityków w Komracie pojawiają się propozycje, aby wybory szefa regionu zorganizować 15 listopada, łącząc je z głosowaniem do lokalnego parlamentu.
Choć data wyborów nie została jeszcze formalnie wyznaczona, ugrupowania opozycyjne rozpoczęły już przygotowania do kampanii. Przewodniczący Partii Socjalistów Igor Dodon zapowiedział wystawienie na stanowisko baszkana Grigorija Uzuna, który w 2023 roku przegrał w drugiej turze z Evghenią Guțul. „Mamy kandydatów do startu w wyborach do Zgromadzenia Ludowego we wszystkich 35 okręgach oraz kandydata na szefa autonomii, który może wygrać już w pierwszej turze” – oświadczył Igor Dodon. Z kolei były deputowany Fiodor Gagauz zadeklarował indywidualny start w wyścigu o fotel baszkana, podczas gdy przedstawiciele Partii Komunistów uzależniają wyznaczenie swojego kandydata od wewnętrznych procedur partyjnych oraz woli mieszkańców regionu.