Zdjęcie: MON Litwy
31-08-2025 09:00
Mimo ostatnich uspokajających komunikatów, litewska armia rozpoczęła wzmacnianie granic poprzez instalowanie fizycznych przeszkód na nieużywanych drogach prowadzących do przejść granicznych z Rosją i Białorusią. W ramach tego procesu ustawiono betonowe zapory, zwane „zębami smoka”, które w punktach nieczynnych blokują przejazd, a w działających przejściach są rozmieszczone w pobliżu dróg, aby można je było szybko wykorzystać w razie potrzeby.
Dowódca litewskich sił zbrojnych Raimundas Vaikšnoras podkreślił, że działania te są elementem szerszego planu, tworzącego spójną inżynieryjną koncepcję obrony w regionie. Jak zaznaczył, chodzi o budowę długofalowej „Bałtyckiej Linii Obronnej”, która ma ograniczyć ryzyko lądowej agresji i utrudnić wrogim państwom prowadzenie działań w tym obszarze.
Obecnie zapory znajdują się między innymi przy dawnych przejściach granicznych w Szumsku, Ławaryszkach, Rajgrodzie, Łot na granicy z Białorusią oraz w Romaniszkach przy granicy z eksklawą królewiecką. Mieszkańcy nie odczują zmian, ponieważ przeszkody pojawiły się jedynie na drogach już wyłączonych z użytku i nie ingerują w infrastrukturę. Armia zapowiedziała dalszą ocenę newralgicznych odcinków granicy, gdzie także planowane są podobne rozwiązania.
Jednocześnie Litwa wraz z Estonią, Łotwą, Finlandią i Polską zwróciły się do Komisji Europejskiej o dodatkowe środki na wzmocnienie ochrony zewnętrznych granic Unii. W liście skierowanym do wiceprzewodniczącej Komisji Henny Virkkunen oraz komisarza ds. migracji Magnusa Brunnera podkreślono, że w ostatnim czasie nasiliły się incydenty naruszania przestrzeni powietrznej, w tym wtargnięcia dronów z Białorusi, z których jeden przenosił materiały wybuchowe. Minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz zaznaczył, że aby zapewnić realne bezpieczeństwo, konieczne są inwestycje w systemy monitorowania przestrzeni powietrznej i nowoczesną technologię przeciwdronową, a to wymaga dodatkowego finansowania unijnego.
Apel pięciu państw odnosi się także do problemu nielegalnej migracji, którą od 2021 roku wykorzystuje reżim w Mińsku jako formę nacisku na kraje sąsiednie. Choć dotychczasowa pomoc Unii pozwoliła na wzmocnienie granic i poprawę zarządzania kryzysami, państwa regionu podkreślają, że nowe zagrożenia wymagają dalszych wspólnych działań. Jak stwierdzono w oświadczeniu, inwestowanie w bezpieczeństwo wschodnich granic to nie tylko interes narodowy, lecz warunek stabilności całej architektury bezpieczeństwa Unii Europejskiej.